Od dwóch lat na imprezach biorę amfetaminę. Ostatnio, przez wakacje – prawie codziennie. Wszyscy moi znajomi tak robią, więc nie widziałem w tym nic dziwnego. Ale kończę z tym. Przedwczoraj wziąłem ostatni raz. Zrobiłem coś tak głupiego, że będzie mi jeszcze długo wstyd. Problem w tym, że nie umiem sobie poradzić z tym, co się ze mną dzieje. Jestem przeraźliwie zmęczony, senny, ale nie mogę zasnąć. Jednocześnie czuję się pobudzony. Nie wiem, jak to wytrzymam. Nie pójdę na odwyk do szpitala, bo nie mam na to czasu. Poza tym boję się, że dowiedzieliby się o tym w pracy.
Objawy, jakie Pan opisuje, są charakterystyczne dla zespołu abstynencyjnego po odstawieniu amfetaminy. Pana organizm przyzwyczaił się do tej substancji. Zazwyczaj objawy te ustępują po kilku dniach. Aby łatwiej przejść ten trudny dla Pana okres, proponuję wizytę u specjalisty od uzależnień. Może on zapisać leki, które złagodzą objawy odstawienia. Ponadto poleci Panu terapię – indywidualną lub grupową – która ułatwi Panu wytrwanie w decyzji o zerwaniu z nałogiem. Taka wizyta u terapeuty pozostanie na pewno w tajemnicy przed pracodawcą czy współpracownikami.
Na pytania naszych użytkowników odpowiadają lekarze, psychologowie i dietetycy. Odpowiedź otrzymasz średnio od 4 do 24 godzin.
wytrzymasz kolego ja wytrzymalam a dluga jest historia mojego uzaleznienia.bralam 11 lat.od 2och jestem czysta i nikt nie jest w stanie mi wmowic ,ze nie da sie z tego wyjsc.faktycznie psycha siada i jeszcze kilka innych nieprzyjemnych,efektow ubocznych ale z dnia na dzien utrzymujac abstynencje jest coraz lepiej...dalej o tym mysle i chcialabym wziac ale juz w tej chwili mam inne priorytety w zyciu.mialam okazje i tego nie zrobilam i nie zrobie.narkomanem bede zawsze ale dzis moge powiedziec ,ze jestem niebioracym.zadnej terapi ,zadnych lekow i jestem dumna bo dalam rade.jak dalam rade z tym to dam ze wszystkim.ty tez.trzymam mocno kciuki
Dodane przez benek91 | 04/30/2011 - 02:45
nie sluchaj tego co napisalal wczesniejszy komentarz to pewnie ktory uwaza ze narkotyki sa super i nie uzalezniaja a sie grubo myli i pewnie z czasem sie przekona uwierz mi...
ja nie cpam juz dwa lata a mam dopiero 20 lat a udalo mi sie tylko i naszczescie dlatego ze tego chcialem poniewaz zrozumialem ze nie na tym zycie [polega i wspierala mnie rodzina ktora rozumiala moja chorobe i mi poprostu pomagala w trudnej sytuacjii...oczywiscie tez potrzebna jest terapiia gropowa albo indywidualna jak kto woli ja wolalem grupowa poniewaz ppoznalem bardzo cioekawych ludzi ktorzy mieli podobny problem i poprostu potem razem sie wspieralismy w naszej chorobie i jakos od tamtego czasu zaprzestania brania narkotykow jakos nam sie udaje zyc i mysle ze kazdy moze kto tylko chce i uswiadomi sowbie ze na cpaniu zycie nie polega...
zycze Ci powodzienia i mam wielka naszeje ze Ci sie uda jak bedziesz mial jakis problem albo pytanie to smialo pisz chetnmie udziele Ci odpowiedzi albo rady
pozdrawiam
Dodane przez kakakaka | 04/22/2011 - 11:40
nie wyjdziesz koleś z tego. Będziesz dziennie przestawał aż znowu ktoś Ci zaproponuje. Najlepiej wyjedź i zostaw kolegów bo nic z tego nie bedzie
Witam, mam 17 lat i uczęszczam do pierwszej klasy szkoły średniej. Wszystko zaczęło się około dziewięciu miesięcy temu, kiedy to po raz pierwszy spróbowałem marihuany. Na początku uznałem to za ...
Witam. Mój mąż przez wiele lat palił marihuanę oraz okazjonalnie zażywał inne używki. Nasze dziecko urodziło się z wadą genetyczną, polidaktylią typu B (dodatkowy fałd skórny przy małym paluszku ...
Szczerze to wciągam, już będzie tak z 7-8 lat... Chodziłam na terapię, później byłam na przymusowym leczeniu stacjonarnym. Długo to nie trwało, bo po niecałych 2 miesiącach uciekłam, ale ucieczka ...
Witam, od jakiegoś czasu zastanawiam się nad słusznością robionych testów policyjnych na obecność narkotyków. Chciałam się dowiedzieć po jakim czasie marihuana przestaje być wykrywana przez testy ...
Ostatnio wziąłem tzw. Dopalacz - na początku dobrze się czułem (wyluzowany, euforia), lecz po paru minutach, bodajże pięciu, serce zaczęło łomotać jak oszalałe, ja się wystraszyłem, zdawało mi ...
Jesteśmy razem 3 i pół roku. Od prawie dwóch lat pali nałogowo, kilka lolków dziennie. Gdy zwracam uwagę, chcę porozmawiać, słyszę tysiące argumentów, że to jest dobre i nie da się od tego ...
Czytałam dziś na forum o marihuanie, bo właśnie borykam się z tym problemem tzn. nie ja ale mój mąż. Pali już od dawna, również wiedziałam od początku naszej znajomości o tym. Ja nie mam nic ...
Jestem nastolatką, niby zwyczajna ale coś mnie różni od innych nastolatek. To, że biorę, niby nic takiego, ale jednak wyniszczam swój organizm. Każdy z nas pewnie myśli, że narkotyki dotyczą ...
Kilka tygodni temu o mały włos nie zostałam ofiarą „pigułki gwałtu”. To była banalna sytuacja, przed jaką ostrzegają w telewizji. Poznałam faceta w klubie, rozmawialiśmy chwilę i popełniłam ...
Przez kilka lat byłem uzależniony od heroiny, a raczej polskiego „kompotu”. Przeszedłem przez 3 odwyki, dopiero 5 lat temu poradziłem sobie z tym ostatecznie. Nie biorę zupełnie. Ale przy okazji ...
W zeszłym roku byłam z moim chłopakiem w Holandii. Wyjechaliśmy tam na wakacje do pracy. Któregoś dnia Piotrek zaproponował mi, żebyśmy kupili grzyby halucynogenne, na spróbowanie. On jest co ...
Mam dziecko w tzw. trudnym wieku dorastania. Staram się uchronić je przed całym złem tego świata. Ostatnio syn mi powiedział, że jeden z jego kolegów wylądował na odwyku z powodu narkotyków. ...
Zaczęłam w tym roku studia i poznałam nowych znajomych. W tym towarzystwie dość powszechne jest palenie marihuany. Ja jestem zdecydowaną przeciwniczką narkotyków. Wszyscy ciągle zachęcają mnie do ...
Mój syn zaczął w tym roku naukę w prestiżowym liceum. Na początku w ogóle nie mógł się zaaklimatyzować i złapać kontaktu z nowymi kolegami. Po jakimś czasie wszystko na pozór zaczęło się układać. ...
W rodzinie mam osobę, która zmaga się z chorobą nowotworową, a jednocześnie z przewlekłym bólem. W celu uśmierzania bólu cały czas ma podawaną morfinę. Ostatnio bóle się nasiliły i dotychczasowa ...
Ostatnio byłem na imprezie i koledzy namówili mnie do zapalenia marihuany. Wypaliliśmy jednego „skręta”, nic szczególnego nie poczułem, a ponieważ nie piłem alkoholu, stwierdziłem, że mogę ...
W ostatnim czasie zauważyłem nagłą zmianę zachowania mojego kolegi z pracy. Wcześniej był przygnębiony i bez chęci do życia – miał jakieś poważne problemy w domu, ale nie chciał o tym mówić. ...
Witam! Mój problem trwa od ponad 3 lat, niezmiennie mam te same objawy, nie ustępują przez te lata nawet na chwilę. Ciągle zdenerwowanie, czasem tak jakby pod skórą małe igiełki, przez to ...
Witam! Ostatnio ze względu na stres i mdłości, namówiona zapewnieniami kolegi wypaliłam z nim na pół skręta. Od razu mi się to nie spodobało, dostałam wielkiego ataku lęku, miałam przyspieszone ...
Od 3 miesięcy mam chłopaka. Może nie wydaje się to długi okres czasu, ale znamy się ponad 3 lata, więc wiem o nim praktycznie wszystko. Bardzo go kocham i chciałabym mu pomóc, ponieważ jest ...
Komentarze (komentowanie tymczasowo wyłączone)
wytrzymasz kolego ja wytrzymalam a dluga jest historia mojego uzaleznienia.bralam 11 lat.od 2och jestem czysta i nikt nie jest w stanie mi wmowic ,ze nie da sie z tego wyjsc.faktycznie psycha siada i jeszcze kilka innych nieprzyjemnych,efektow ubocznych ale z dnia na dzien utrzymujac abstynencje jest coraz lepiej...dalej o tym mysle i chcialabym wziac ale juz w tej chwili mam inne priorytety w zyciu.mialam okazje i tego nie zrobilam i nie zrobie.narkomanem bede zawsze ale dzis moge powiedziec ,ze jestem niebioracym.zadnej terapi ,zadnych lekow i jestem dumna bo dalam rade.jak dalam rade z tym to dam ze wszystkim.ty tez.trzymam mocno kciuki
nie sluchaj tego co napisalal wczesniejszy komentarz to pewnie ktory uwaza ze narkotyki sa super i nie uzalezniaja a sie grubo myli i pewnie z czasem sie przekona uwierz mi...
ja nie cpam juz dwa lata a mam dopiero 20 lat a udalo mi sie tylko i naszczescie dlatego ze tego chcialem poniewaz zrozumialem ze nie na tym zycie [polega i wspierala mnie rodzina ktora rozumiala moja chorobe i mi poprostu pomagala w trudnej sytuacjii...oczywiscie tez potrzebna jest terapiia gropowa albo indywidualna jak kto woli ja wolalem grupowa poniewaz ppoznalem bardzo cioekawych ludzi ktorzy mieli podobny problem i poprostu potem razem sie wspieralismy w naszej chorobie i jakos od tamtego czasu zaprzestania brania narkotykow jakos nam sie udaje zyc i mysle ze kazdy moze kto tylko chce i uswiadomi sowbie ze na cpaniu zycie nie polega...
zycze Ci powodzienia i mam wielka naszeje ze Ci sie uda jak bedziesz mial jakis problem albo pytanie to smialo pisz chetnmie udziele Ci odpowiedzi albo rady
pozdrawiam
nie wyjdziesz koleś z tego. Będziesz dziennie przestawał aż znowu ktoś Ci zaproponuje. Najlepiej wyjedź i zostaw kolegów bo nic z tego nie bedzie