Zapytaj lekarza

1 , 0 2 7 , 7 4 2

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Jak się zaaklimatyzować z nowymi ludźmi, by znowu nie mieć zszarganej opinii?

Od około tego roku szkolnego (3 kl. gimnazjum) jestem ofiarą dowcipów i niemiłych słów. Z kolegami z klasy jakoś się dogaduję, nie jest źle, rozmawiają ze mną, chyba lubią mnie (może robią tylko takie pozory, że mnie lubią?), z dziewczynami trochę wstydzę się rozmawiać ze względu na nieśmiałość i nadwagę (wzrost 176 cm przy wadze 82 kg), ale jak podchwycę dobry temat lub dam swoje 2 grosze do tematu, to jakoś rozmowa idzie dalej. Ale problem pojawia się poza klasą, szczególnie z rówieśnikami z innych klas. Osoby, które często mi dokuczają, zazwyczaj należą do elity, którą na pierwszy rzut oka widać, że to niesympatyczne osóbki, często mnie nie zaczepiają, ale jestem dość wrażliwą osobą na obrazę, więc niemiłe sytuacje wchodzą mi głęboko w pamięć. Problem ostatnio coraz częstszy jest na WF-ach z drugą klasą, z którą mamy WF. Jeżeli oni dokuczają to raczej tylko mnie. Jedna osoba wyśmiewa się sprośnie, udając tak zwane skipy. Może problem jest w tym, że jakoś nienaturalnie je robię, bo gdy on to robi, to ma wyprostowane nadmiernie plecy. Próbuję się na takie zachowanie odgryzać tym, że jest już na drodze do perfekcji w robieniu tego ćwiczenia. Pozostałe osoby (nie wszystkie z tej klasy, bo są jednak tam osoby normalne), to czasami mocno uderzają piłkę, która trafia we mnie, a potem oni mają ubaw, na takie zachowanie nie mam jakiegoś zgryźliwego tekstu, by się odczepili. Teraz, by stać się bardziej szanowaną osobą, kupiłem od kolegi sztangę, by pozbyć się nadwagi i do tego wyrobić w sobie lepszą, umięśnioną sylwetkę. Czy to dobry ruch, by wyrobić w sobie dobrą sylwetkę, by osoba, która chce mnie obrazić, pomyślała zanim to zrobi? Jeszcze jedno pytanie. Jak już wcześniej pisałem, chodzę do 3 gimnazjum, niedługo koniec roku, nowa szkoła, nowe znajomości. Jak się zaaklimatyzować z nowymi ludźmi, by znowu nie mieć zszarganej opinii? Z góry serdecznie dziękuję za odpowiedź!

MĘŻCZYZNA ponad rok temu

Jak sobie radzić z kompleksami?

Mgr Kamila Drozd Psycholog
80 poziom zaufania

Witam serdecznie!

Na podstawie tego listu można stwierdzić, że w Twoim przypadku nakłada się na siebie kilka problemów – po pierwsze, zaniżone poczucie własnej wartości, szczególnie na tle własnego wyglądu, pod drugie nieśmiałość i brak pewności siebie, co generuje trudności w kontaktach z innymi. Nieadekwatna samoocena może wynikać z niedostatecznego samopoznania, gdy człowiek tak naprawdę nie zastanawia się nad sobą, nie potrafi poprawnie zanalizować sytuacji, wyciągnąć wniosków z obserwacji własnego działania, niewłaściwie interpretuje komunikaty otrzymywane na swój temat od innych lub nie uwzględnia w swej analizie całej osobowości, np. zauważa tylko słabe strony (nadwaga, kiepska sylwetka, zła kondycja na WF-ach itd.), a nie dostrzega zalet (kontakt z dziewczętami, umiejętność porozumienia się z kolegami z klasy, silna wola w pracy ze sztangą itp.).

Zdrowa samoocena powinna być niezależna od opinii innych ludzi, co oczywiście nie umniejsza faktu, że wśród ludzi trzeba żyć i radzić sobie często z nieprzyjemnymi sytuacjami. Wyjść jest kilka – jeśli jesteś akceptowany przez rówieśników w klasie, warto zadbać o dobre relacje z nimi. Może zainicjujesz jakieś spotkanie integracyjne po lekcjach? Możecie urządzić klasowy piknik (wiosenna pogoda temu sprzyja), pojeździć grupą na rowerach, pouczyć się razem do jakiejś klasówki, porozmawiać wspólnie o wyborze przyszłej szkoły średniej, wybrać się na pizzę, do parku – pomysłów jest wiele. Może nie dostrzegasz, że w Twoim towarzystwie jest jakaś koleżanka lub kolega, którzy od dawna chcieliby się z Tobą bliżej zaprzyjaźnić, ale podobnie jak Ty nie mają śmiałości?

Zaufany przyjaciel zawsze pocieszy na duchu w chwilach trudnych, np. kiedy dokuczają Ci inni rówieśnicy z klas równoległych. Myślę, że docinki, żarty i śmiechy z Twojego wyglądu w dużej mierze wynikają z „rozdmuchanego przez media” kultu idealnej sylwetki. Pamiętaj jednak, że nie możesz swojej samoakceptacji uzależniać od aparycji. Poza tym, Twój BMI (ang. Body Mass Index) – wskaźnik masy ciała, wynosi około 26,5, a waga normalna zaczyna się od BMI = 24,9. Przy Twoim wzroście powinieneś ważyć około 77 kg, by mieścić się „w normie”. Twoja silna wola, ograniczenie węglowodanów i ćwiczenia gimnastyczne powinny pomóc zrzucić Ci zbędne 5 kg.

Osobiście radziłabym ignorować zaczepki nieżyczliwych kolegów. Chęć odpłacenia się czy zemsty jest dla nich tylko kolejną prowokacją, by ponownie zacząć się z Ciebie wyśmiewać. Kiedy robią przykre uwagi pod Twoim adresem, lepiej zachować zimną krew, zdystansować się do siebie i z humorem na ustach powiedzieć: „Faktycznie, mogłem bardziej się postarać, grając w siatkę, tylko mój brzuszek mnie spowalnia”. Twoje słowa, całkiem odmienne od reakcji oczekiwanej przez nich, mogą wprawić ich w konsternację i wybić z chęci dalszego dokuczania Tobie. Nie bój się rozmawiać z Twoimi „dręczycielami”, co więcej, możesz zaaranżować taką sytuację, w której Twój „wróg” będzie musiał skorzystać z Twojej pomocy. Albo sam spróbuj poprosić o pomoc kolegę, który najbardziej Ci dokucza. Możesz np. zwrócić się z prośbą o pożyczenie książki czy płyty. Kiedy Ci pomoże, trudniej mu będzie uzasadnić ten czyn inaczej niż poprzez fakt, że przynajmniej trochę Cię lubi, skoro dał się namówić na realizację Twojego życzenia.

Pamiętaj, że nikt nie ma prawa Cię krzywdzić z powodu tego, jak wyglądasz i jaki jesteś. Kiedy ktoś narusza Twoje prawa, naucz się mówić głośno „NIE”. Nie pozwalaj się wykorzystywać, chroń swoich granic, prywatności i zdania. Daj sobie prawo do pomyłek. Nie musisz sprostać oczekiwaniom rówieśników, bo ich intencje nie zawsze są szczere i dobre. Nikt nie jest idealny – Twoi koledzy, którzy się z Ciebie wyśmiewają, też mają jakieś słabości i trudności. Każdy je ma. Możesz pomyśleć o treningu asertywności. W przypadku wyraźnej agresji słownej czy werbalnej powiedz o tym swojemu wychowawcy albo psychologowi szkolnemu – on powie ci więcej na temat asertywności i pomoże rozwiązać „patowe sytuacje”. Najważniejsze – uwierz w siebie, w swoją wartość, skoncentruj się na swoich mocnych stronach i dbaj o te relacje, które służą Twojemu rozwojowi. Życzę powodzenia i trafnego wyboru przyszłej drogi edukacyjnej:)

Pozdrawiam
 

Psycholog społeczny, autorka wielu publikacji dotyczących rozwoju osobistego oraz warsztatów z doradztwa zawodowego i komunikacji międzypłciowej.
0
redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Strefa Kobiety
Ważne tematy