Witam, zwracam się z ogromna prośbą o podanie numeru telefonu do poradni, która zajmuje się leczeniem bulimii, mieszczącej się we Wrocławiu. Moja 19-letnia córka od ponad roku cierpi na tę dolegliwość i razem postanowiłyśmy, że potrzebna jest jej pomoc specjalisty, bo ja już nie daję rady. Bardzo proszę o podanie, gdzie możemy się zgłosić we Wrocławiu, aby uzyskać pomoc w tej przykrej, trudnej chorobie. Będę wdzięczna za wszelką pomoc. Z poważaniem, Anna Matusiak.
Leczenie bulimii jest procesem bardzo trudnym, wymagającym czasu i zaangażowania ze strony pacjenta. Optymalne efekty przynosi psychoterapia, niekiedy wspierana farmakoterapią.
Informacaje dotyczące terapii oraz ośrodków, które leczą tego typu problemy we Wrocławiu znajdzie Pani pod nr.: 0-801- 000-533 lub 071-364-33-24.
Na pytania naszych użytkowników odpowiadają lekarze, psychologowie i dietetycy. Odpowiedź otrzymasz średnio od 4 do 24 godzin.
Bulimia to choroba, czy ktoś kot jest chory to jest jego winą? Czasem tak, nie dbamy o siebie itd. Ja choruję od lat na nerki i lekceważyłam to, nie chodziłam do lekarzy, bo... - brak czasu! Dziś mam poważne problemy i nie skończy się to tylko leczeniem farmakologicznym, czy tj. moja wina? Tak owszem. Ale w tej sytuacji tj. mało ważne, tak jak i w Twoim przypadku. Potrzebujesz pomocy lekarza. Czasem nam - rodzicom jest ciężko to zrozumieć. Powodzenia w leczeniu u specjalisty!
pozdrawiam
Dodane przez Anonim | 12/13/2009 - 02:11
JA JESTEM CHORA OD 6 LAT CHCE SIĘ WYLECZYĆ. MYŚLAŁAM, ŻE MOGĘ NA WSPARCIE RODZINY LICZYC, ALE DZIŚ MI MAMA POWIEDZIAŁA, ŻE TO MOJA WINA. POMOCY
Witam! Czasami tak bardzo nienawidzę swojego nudnego życia. Marzę o tym, aby przeżyć coś niezwykłego. Nie podoba mi się miejsce, w którym mieszkam, nie wychodzę z domu, boję się kontaktu z ludźmi. ...
Wita! Mam 18 lat. Choruję na bulimię od około 3,5 roku i mimo tego, że nie wyglądam źle, to w środku jest co raz gorzej, boli mnie serce, mam jakieś dziwne klucia w okolicach brzucha, jestem ...
Witam. Mam 19 lat, a od 4 choruję na bulimię. Jest to już taki stan choroby, że nie wyobrażam sobie, aby mogło być gorzej. Są takie dni, że naprawdę odechciewa mi się żyć. Wiem, że potrzebuję ...
Witam! Otóż, jakiś czas temu zaczęłam się odchudzać. Zaczęło się normalnie, unikanie słodyczy i tłustych potraw. Jednak z czasem zaczęło się liczenie kalorii. Liczyłam każdą kalorię i zaczęłam je ...
Czy to początek bulimii? Od kilku miesięcy staram się odchudzać. Niestety, nieskutecznie. Mam 14 lat, 162 cm i ważę 61 kg. Były dni, kiedy naprawdę zdrowo się odżywiałam i trzymałam się diety, ale ...
Witam serdecznie, mam 26 lat, jestem mężem bulimiczki, która boryka się z tą przypadłością od około 7 lat. Nie chce się poddać psychoterapii z niewiadomych przyczyn lub jak mówi, dobrze jej z tym. ...
Witam, Moja siostra ma stwierdzoną bulireksję. Odchudza się od ok. 2 lat. Była na wizytach u psychiatry i psychologa, bierze nawet leki (chyba). Jestem jedyną osobą, której mówi jak się czuje i co ...
Choruję na ED od 3 lat. Na początku tylko głodzenie się, później głodzenie z napadami wilczego głodu, wymioty. Następnie znowu głodzenie, krótko przed pobytem w szpitalu psychiatrycznym ponowne ...
Mam 19 lat. Od czterech lat choruję na bulimię. W międzyczasie miałam anoreksję, która i tak w efekcie skończyła się powrotem do bulimii. Konsekwencją tego było przytycie do 67 kg przy 170 cm ...
Mam prawie 16 lat, jestem uczennicą gimnazjum. Od kilku miesięcy na przemian albo prowadzę tygodniowe lub dłuższe głodówki, albo obżeram się bez ograniczeń. Kiedy zjem za dużo wymiotuję, czasami ...
Witam, jestem Monika, mam 17 lat. Rok temu zaczęłam się odchudzać. Starałam się stosować zdrową żywność i mniej jeść, lecz kocham jedzenie i nie dawałam sobie rady. Zaczęłam wymiotować i schudłam ...
Witam. Mam na imię Ola i mam 16 lat. Od paru miesięcy (chyba) choruję na bulimię. Już tłumaczę o co chodzi. Parę miesięcy temu przynajmniej raz na dzień wymiotowałam. Normalnie jadłam. Im dłużej w ...
Witam, mam 24 lata i od 2,5 mam bulimię. Nie wymiotuję codziennie - zdarza mi się to na ogół raz, dwa razy w tygodniu. Niestety od 3 tygodni codziennie jem i wymiotuję. Nie mogę przestać. Mam złe ...
Witam. W mojej rodzinie jest dziewczyna, co do której (razem z jej rodzeństwem) mamy podejrzenie, że ma bulimię. Ma 35 lat. Od kilku lat zażywa środki przeczyszczające i niejednokrotnie została ...
Jakieś pół roku temu zaczęłam się odchudzać, ważyłam 64kg przy wzroście 171cm, udało mi się schudnąć do 54 kg, widzę po sobie, że dużo moich ubrań jest na mnie za dużych, znajomi mówią, żebym już ...
Witam ;) Mam 160cm wzrostu, 14 lat i ważę 45kg. Zauważyłam u siebie już od dawna objawy bulimii... Potrafiłam nic nie jeść, tylko pić wodę przez kilka dni, a potem nagle pochłaniałam wszystko, co ...
Witam, mam 28 lat, od kilku lat odchudzam się, obecnie moja waga to 41 kg przy wzroście 164 cm, dla mnie to dużo za dużo i chciałabym schudnąć. Ograniczyłam jedzenie, tzn. praktycznie nie jem, ale ...
W przeciągu czterech miesięcy schudłam około dwunastu kilogramów, z czego większość w ostatnim czasie. Obecnie mam 16 (niecałe) lat i ważę około 45-47 kg przy wzroście 163 cm. Przez pewien czas ...
Mam 17 lat i od ponad 1,5 roku wymiotuję (był okres, że robiłam to dzień w dzień, potem już tylko raz na jakiś czas, np. 2-3 razy na tydzień). Przez ostatni miesiąc tylko może 2 razy. Biorę bardzo ...
Zaczęło się od zwykłej diety. Ważyłam 63 kg przy wzroście 155 cm. Schudłam do 51 kg (14 lat). Stosowałam dietę 1000 kcal. Dała ona wolne efekty – ok. 1 kg na tydzień. Pomyślałam, że muszę schudnąć ...
Komentarze (komentowanie tymczasowo wyłączone)
Bulimia to choroba, czy ktoś kot jest chory to jest jego winą? Czasem tak, nie dbamy o siebie itd. Ja choruję od lat na nerki i lekceważyłam to, nie chodziłam do lekarzy, bo... - brak czasu! Dziś mam poważne problemy i nie skończy się to tylko leczeniem farmakologicznym, czy tj. moja wina? Tak owszem. Ale w tej sytuacji tj. mało ważne, tak jak i w Twoim przypadku. Potrzebujesz pomocy lekarza. Czasem nam - rodzicom jest ciężko to zrozumieć. Powodzenia w leczeniu u specjalisty!
pozdrawiam
JA JESTEM CHORA OD 6 LAT CHCE SIĘ WYLECZYĆ. MYŚLAŁAM, ŻE MOGĘ NA WSPARCIE RODZINY LICZYC, ALE DZIŚ MI MAMA POWIEDZIAŁA, ŻE TO MOJA WINA. POMOCY