Chcę jeść normalnie i nie przytyć. Może jakaś dieta?
Przy każdym posiłku liczyłam kalorie i zastanawiałam się, jak to wpłynie na moją wagę. Nie mogę się skupić na niczym. Ciągle myślę o jedzeniu, a raczej o tym, żeby czegoś nie zjeść. To jest jak obsesja. Od około 2 lat moje posiłki składają się jedynie z owoców i podjadania.
Chciałabym zacząć jeść normalnie. Parę razy próbowałam, ale bezskutecznie. Po paru dniach jedzenia przytyłam. Wystraszyłam się i znowu zaczęłam się głodzić. Czasami już jestem tym wszystkim zmęczona. Bywają takie chwile, że najchętniej zamknęłabym się w domu i z nikim nie rozmawiała, żeby tylko mnie nikt nie zobaczył, jak wyglądam. Gdy cokolwiek zjem, to na następny dzień jestem grubsza. Ja wiem, że ogranizm próbuje zmagazynować wszystko, co dostanie. Boje się, że jak zacznę jeść normalnie to przytyję i sobie z tym nie poradzę. Nie rozumiem, jak to jest, że inni odżywiają się prawidłowo i potrafią chudnąć, a ja nie jem praktycznie nic, dużo ćwiczę i moja waga idzie w górę, a schudnąć mi jest ciężko. Jeżeli zacznę jeść to wtedy będę gruba. Nie po to się odchudzałam, żeby być jeszcze grubsza, niż przed odchudzaniem, a i tak moja waga osiągnęła ten stan. Ustaliłabym sobie jakąś dietę, byleby tylko zacząć żyć normalnie bez wyrzutów sumienia.
Proszę poradźcie mi co mam zrobić, by zacząć jeść normalnie i nie przyty.
Pytanie zadane przez pe...16@interia.pl

Lek. Agnieszka Jamroży - psychiatra, absolwentka Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.
Witam serdecznie,
nie podaje Pani informacji na temat aktualnej wagi i wzrostu. Można jednak przypuszczać, że przy tak restrykcyjnej diecie i intensywnym wysiłku fizycznym ma Pani znaczną niedowagę. W tej sytuacji organizm faktycznie może tak dostosować swój metabolizm, aby zatrzymywać jak najwięcej energii (spodziewając się kolejnego okresu głodzenia).
Problemem jest przede wszyskim to, że nie akceptuje Pani swojego wzrostu i wagi, pomimo iż zapewne aktualna waga jest poniżej normy. Jest to objaw Pani choroby. Z Pani wypowiedzi wynika, że aktualnie nie korzysta Pani z żadnej formy leczenia. Jeśli zamierza Pani poprzestać jedynie na zaleceniach dietycznych, to nic się nie zmieni - nadal będzie Pani przeżywać cierpienie związane z utrzymywaniem się objawów anoreksji. Zaburzenia odżywiania często przybierają formę przewlekłą i ulegają pogłębieniu, jeśli nie są adekwatnie leczone. Udowodnioną skuteczność ma psychoterapia poznawczo-behawioralna oraz interpersonalna. Aby odnieść korzyści z tej formy leczenia, musi ona trwać przez co najmniej 5 miesięcy (ok. 20 sesji).
Obecnie jest Pani dorosła i odpowiedzialna w pełni za swoje leczenie lub jego brak. Proszę jednak rozważyć, że wiele z powikłań anoreksji rozwija się w sposób podstępny, stopniowy, zaś anoreksja jest zaburzeniem psychicznym o największym odsetku zgonów - ryzyko jest ok.12 razy większe niż w ogólnej populacji i ok. 200 razy większe od rocznego odsetka samobójstw. Im dłuższy czas trwania choroby, tym słabsze efekty terapeutyczne.
Serdecznie pozdrawiam
Na pytania naszych użytkowników odpowiadają lekarze, psychologowie i dietetycy. Odpowiedź otrzymasz średnio od 4 do 24 godzin.
Odpowiedzieliśmy już na 6373 pytania
Podobne pytania
Odpowiada: mgr Aneta Kościołek
Pytanie zadane przez an...01@o2.pl
Odpowiada: mgr Aleksandra Kilen-Zasieczna
Pytanie zadane przez bo...ia@gmail.com
Odpowiada: mgr Aneta Kościołek
Pytanie zadane przez kl...la@gmail.com
Odpowiada: mgr Aleksandra Kilen-Zasieczna
Pytanie zadane przez bo...dz@wp.pl
Odpowiada: mgr Aneta Kościołek
Pytanie zadane przez r...@intia.pl
Odpowiada: mgr Aneta Kościołek
Pytanie zadane przez ka...99@onet.pl
Odpowiada: mgr Aleksandra Kilen-Zasieczna
Pytanie zadane przez go...ia@wp.pl
Odpowiada: mgr Aneta Kościołek
Pytanie zadane przez ma...34@gmail.com
Odpowiada: mgr Aleksandra Kilen-Zasieczna
Pytanie zadane przez mi...49@wp.pl
Odpowiada: mgr Aneta Kościołek
Pytanie zadane przez kt...xx@gmail.com
Odpowiada: mgr Aneta Kościołek
Pytanie zadane przez ka...cz@wp.pl
Odpowiada: mgr Aneta Kościołek
Pytanie zadane przez be...yn@interia.pl
Odpowiada: mgr Aneta Kościołek
Pytanie zadane przez la...01@gazeta.pl
Odpowiada: mgr Aleksandra Kilen-Zasieczna
Pytanie zadane przez fa...88@o2.pl
Odpowiada: mgr Aneta Kościołek
Pytanie zadane przez me...44@wp.pl
Odpowiada: mgr Aleksandra Kilen-Zasieczna
Pytanie zadane przez be...ia@gmail.com
Odpowiada: mgr Aneta Kościołek
Pytanie zadane przez ka...66@gmail.com
Odpowiada: mgr Aneta Kościołek
Pytanie zadane przez go...9a@o2.pl
Odpowiada: mgr Aleksandra Kilen-Zasieczna
Pytanie zadane przez gr...ny@gmail.com
Odpowiada: mgr Aleksandra Kilen-Zasieczna
Pytanie zadane przez ca...90@o2.pl


Komentarze (komentowanie tymczasowo wyłączone)
Twoja sytuacja faktycznie jest dramatyczna; domyslam się, jakie katusze przechodzisz, pragnąc z jednej strony znormalizować swoją dietę i styl życia, a z drugiej - obawiając się przybrania na wadze.
Jak widac, żaden fachowiec nie umie zaproponować skutecznej formy terapii. Jesteś drobniutka, więc 44 kg to idealna waga przy Twoim wzroście. Jeśli jakiś terapeuta/dietetyk będzie twierdził, że powinnaś ważyć 50 kg, uciekaj od niego z krzykiem :) 47 kg to max, abyś zachowała swoje z trudem wywalczone, piekne proporcje i dobre samopoczucie.
Co do jedzenia - fakty są takie, że jeśli postanawiamy zredukować nagromadzony latami tłuszcz, nasze nawyki żywieniowe muszą zostać zmienione DOŻYWOTNIO!
Dlatego odradzam tzw. jedzenie "normalne". Spożywanie chleba/płatków/makaronu/ziemniaków/ryżu itd. zawsze będzie skutkować dodatkowymi kilogramami.
Pozostań przy lekkich, niskokalorycznych daniach - np. warzywach gotowanych na parze, surówkach i sałatkach (bez oleju, za to doprawianych ziołami ewentualnie łyżką keczupu), grillowanej rybie, piersiach z kurczaka bez skórki i błon, produktów z wysoką zawartością białka - jak soczewica, mrożony groszek i fasolka szparagowa. Inwestuj tez w owoce, bo bez węglowodanów tarczyca spowalnia swoją działalność. Dlatego odrobina fruktozy nie zaszkodzi - wręcz przeciwnie :)
No i ćwicz. Niech to będzie co najmniej 20 min. ćwiczeń co drugi dzień (aby dać ciału czas na regenerację). Planuj sesję tak, by nie była zbyt męcząca. Kiedy masz zadyszkę, organizm spala mieśnie (to spalanie beztlenowe), zamiast tłuszczu. A metabolizm można przyspieszyć jedynie zwiększając swą tkankę miesniową i liczbę mitochondriów.
Nie obawiaj się jedzenia - po prostu jedz mądrze. A zamiast wydawać kasę na specjalistów o stereotypowym podejściu do Twoich problemów, kup sobie super ciuch albo śliczne buciki :)
Pozdrawiam!
Trochę jest prawdy w tym, że nie akceptuję swojego wzrostu ani wagi. Jestem niską osobą (155 cm) i moja waga wynosi ok. 44 kg, dokładnie nie wiem, dawno się nie ważyłam. Boję się wejść na wagę. Będąc w szpitalu miałam różnego rodzaju psychoterapie. Po wypisaniu chodziłam tam na terapie grupową, a potem prywatnie do psychologa. Wizyty trwały przeszło 3 miesiące, po nich czułam się jeszcze gorzej i miałam wrażenie, że wyrzucam pieniądze w "błoto". Może źle zrobiłam, że zrezygnowałam z terapii, ale w tedy to było dla mnie racjonalne rozwiązanie.
Jestem w stanie siebie zaakceptować. Jeżeli zaczęłabym się prawidłowo odżywiać i bym nie przytyła, to by było wszystko dobrze. Jak zauważę, że moje ciało się nie zmienia pomimo odżywiania to moje podejście też się z czasem zmieni.
Problem jest w tym, że nie wiem jak zacząć jeść normalnie. Obawa przed przytyciem mnie przerasta. Jak przybieram na wadze - robię się nie do zniesienia, zamykam się w sobie i wrzeszczę na wszystkich.
Zdaję sobie sprawę jakie są powikłania przy anoreksji, dlatego chciałabym coś z tym w końcu zrobić.