Pokaż kategorie abcZdrowie.pl
Kobieta, 30 lat

Witam. 5.02 miałam samoistne poronienie, dziecko miało ok. 7 tygodni. Po 10 dniach udałam się do lekarza. On, po zrobieniu usg, stwierdził, że mam przyjść na kontrolę tydzień później. Po tygodniu stwierdził, że macica sama się nie oczyszcza i potrzebne jest łyżeczkowanie. Powiedział, że dostanę tylko leki przeciwbólowe i uspokajające i po kilku godzinach wyjdę do domu. Na forach internetowych czytałam, że najczęściej pacjentki dostają znieczulenie ogólne i pozostają w szpitalu przez kilka dni. Bardzo boję się tego zabiegu i bólu. Czy mogę upierać się przy znieczuleniu ogólnym, czy nie ma takiej potrzeby? Czy ten zabieg jest bardzo nieprzyjemny? Mam jeszcze drugie pytanie: czy mogę udać się na zabieg 16.03, tj po 6 tygodniach od poronienia? Czy w międzyczasie może mi się coś stać? Dodam tylko, że od ponad tygodnia mam tylko delikatne plamienia, nic mnie nie boli, a wydzielina nie ma brzydkiego zapachu? Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam, Anna

Odpowiedź na pytanie znajduje się poniżej.
Lek. Maja Sidor-Lenkiewicz 67
Lek. Maja Sidor-Lenkiewicz Internista, Warszawa-Wesoła 67 poziom zaufania
Zaufany specjalista Umów wizytę

Witm serdecznie.
Powinna Pani w tej sytuacji jak najszybciej mieć wykonany zabieg. Odkładanie go na później może mieć poważne skutki m.in. stan zapalny dróg rodnych.
Jeżeli po zabiegu nic się niepokojącego nie dzieje pacjentka zazwyczaj tego samego dnia wraca do domu. W większości przypadków wykonuje się go w znieczulniu dożylnym. Ale to zapewne zostanie wyjaśnione w szpitalu. Zabieg niestety jest bolesny.
Pozdrawiam.

Podobne pytania