Nerwica wegetatywna i napady duszności
Mam taki problem. Od pewnego czasu, przeważnie wieczorem, dostaję ostrych napadów duszności. Kilka razy interweniowało pogotowie. Lekarze na początku podejrzewali astmę oskrzelową, jednakże potem stwierdzili nerwice wegetatywna. Dali mi skierowanie do psychologa. A ja boję zostać się sam w domu, gdy mam te duszności, boję się, że umrę. Boję się nawet podjąć pracę.
Gorąco proszę o radę.
Pytanie zadane przez ku...20@op.pl

Mgr Paulina Stolorz - psycholog, specjalność: psychologia kliniczna i osobowości.
Witam,
Jeżeli podłożem napadów duszności są zaburzenia lękowe, a dokładniej nerwica wegetatywna, to jedyną formą skutecznej pomocy jest podjęcie psychoterapii. Spotkanie z psychologiem (psychoterapeutą) jest więc kluczowym czynnikiem w rozpoznaniu i wyleczeniu tego zaburzenia. Warto też skonsultować problem z lekarzem psychiatrą. Terapię można wesprzeć również środkami farmakologicznymi, takimi jak leki zmniejszające napięcie oraz niepokój czy doraźne korzystanie z inhalatora. O ile lekarz uzna to za stosowne, może mieć Pani taki inhalator przy sobie, aby zmniejszyć lęk przed ewentualnym uduszeniem się. Lęk przed dusznością zwiększa napięcie i może wpłynąć na poczucie duszności, co z kolei zwiększa lęk - tworzy się mechanizm zamkniętego koła.
Proszę się zastanowić w jakich sytuacjach pojawiają się napady duszności? Czy poprzedzają jakieś wydarzenie, czy są wynikiem jakiejś nieprzyjemnej sytuacji? Może duszność pojawia się w związku z lękiem przed pracą - z obawą przed tym, że sobie Pani nie poradzi, z niechęcią do pracy, z obawą przed koniecznością bycia osobą decyzyjną, niezależną, itp. Proszę się nad tym zastanowić.
Proszę również pamiętać, że trudności w oddychaniu są wynikiem Pani napięcia, są wyrazem jakiegoś wewnętrznego konfliktu, z którym trudno jest sobie Pani poradzić. Duszność może na przykład odwracać Pani uwagę od innej, bieżącej trudności. Może na przykład zastępować lęk (mniej akceptowalny społecznie), co pozwala na ostatecznie uniknięcie konfrontacji z tą trudnością. Proszę spojrzeć na tą dolegliwość jak na sygnał somatyczny, który alarmuje o konieczności zmiany czegoś w Pani życiu. Natomiast wizyta u psychologa oraz psychiatry to najlepsze rozwiązanie, dzięki czemu wróci Pani do zdrowia.
Pozdrawiam serdecznie!
Na pytania naszych użytkowników odpowiadają lekarze, psychologowie i dietetycy. Odpowiedź otrzymasz średnio od 4 do 24 godzin.
Odpowiedzieliśmy już na 6373 pytania
Podobne pytania
Odpowiada: mgr Kamila Krocz
Pytanie zadane przez mo...mk@wp.pl
Odpowiada: mgr Kamila Krocz
Pytanie zadane przez a_...ak@vp.pl
Odpowiada: mgr Kamila Krocz
Pytanie zadane przez t...@dot.pl
Odpowiada: lek. Karol Kaziród-Wolski
Pytanie zadane przez mc...ik@wp.pl
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez lu...85@gmail.com
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez an...74@onet.com.pl
Odpowiada: lek. Karol Kaziród-Wolski
Pytanie zadane przez ma...yk@gmail.com
Odpowiada: mgr Kamila Krocz
Pytanie zadane przez mb...n5@hotmail.com
Odpowiada: mgr Magdalena Brudzyńska
Pytanie zadane przez ma...ka@wp.pl
Odpowiada: lek. Karol Kaziród-Wolski
Pytanie zadane przez sy....k@op.pl
Odpowiada: lek. Karol Kaziród-Wolski
Pytanie zadane przez to...17@wp.pl
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez mi...a7@wp.pl
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez ol...ka@gmail.com
Odpowiada: lek. Karol Kaziród-Wolski
Pytanie zadane przez ew...83@wp.pl
Odpowiada: mgr Kamila Krocz
Pytanie zadane przez ph...ca@tlen.pl
Odpowiada: mgr Kamila Krocz
Pytanie zadane przez ph...ca@tlen.pl
Odpowiada: mgr Kamila Krocz
Pytanie zadane przez an...se@tlen.pl
Odpowiada: lek. Karol Kaziród-Wolski
Pytanie zadane przez la...rs@gmail.com
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez jd...ld@gmail.com
Odpowiada: lek. med. Tomasz Stawski
Pytanie zadane przez g....ki@wp.pl


Komentarze (komentowanie tymczasowo wyłączone)
Ja mam podobny problem. Zaczeło się wszystko od kołatania serca w nocy i lęku. Pojechałam na pogotowie dostałam zastrzyk uspokajający i zasnęłam. jednakże ciągnie się już za mną ta nerwica prawie pół roki i pół roku jeżdże po lekarzach i robię masę wyników z których nic takiego poważnego nie wychodzi poza kamieniami na woreczku żółciowym i przepukliną rozworu przełykowego. Ekg serca miałam robione chyba z 4 razy, usg i echo serca i nic nie wykazało. Tomograf komputerowy głowy 2 razy i wiele innych badań z których nic nie wynika. Ja jednak cały czas zle się czuje i cały czas wynajduję u siebie różne choroby, choćby to że wyszło mi kilka siniaków i już stwierdziłam ,że to białaczka. A wcale tak nie jest bo wyniki mam dobre. Od tego wszystkiego schudłam 8 kg. Po trzech miesiącach męczarni udałam sie do psychiatry i ten od razu stwierdził , że mam nerwicę lękową. Przepisał mi p.. ale po braniu przez 3 miesiące nie widziałam żadnej poprawy wioęc lek odstawiłam. Nie chodzę już do tego psychiatry , a wybieram się na wizytę do drugiego.Obecnie moje objawy są różne raz jest tak a raz inaczej . Ostatnio czuję w gardle jakąś kulę a do tego doszły duszności . Bardzo to jest uciążliwe. I powiem jeszcze jedno ,że osoby które nigdy w życiu nie doświadczyły czegoś takiego nie zrozumieją co to jest nerwicz i jak może człowiekowi zrujnować życie. Coś strasznego.
Witam,
Wczoraj dostalam dziwnego ataku paniki, nie moglam zlapac glebszego oddechu myslalam ze sie udusze. Poszlam do lekarza po jakies leki na ten moj bezdech ale poziom tlenu w plucach i wszystkie nne badania byly b.dobre. Czy to moze byc nerwica?? prosze o pomoc
witam!mam bardzo duze leki przed utrata partnera,nie zdradza mnie a ja cały czas to widze ze tak moze byc,przez to nasz zwiazek sie rozpada,pilnuje go 24 na dobe ,nie pozwalam mu nigdzie isc samemu ,a jak sie spozni kilka minut bo był korek na ulicy wpadam w furiie,,,,a przeciez bardzo go kocham widze ze sie stara ale nie moge tego powstrzymac ,,,,doszło do tego ze go uderzyłam ,,,,bo usmiechnął sie do ekspedientki w sklepie ,,,,prosze mi pomoz ,,,bo moj zwiazek sie rozpadnie ,a teraz spodziewam sie dziecka ,,,z nim ,,,on sie bardzo cieszy z tego faktu ,,,a ja czuje sie coraz gorzej ,,,i co raz bardziej wybucham!!ale nie chce go ranic ,,,,ale na moje wybuchy płaczu i agresji czuje ze nie mam wpływu.....bo nawet jest tak ze po chwili nie pamietam co gadałam i co mnie tak rozwscieczyło,,,,prosze o pomoc pozdrawiam cieplutko:*
Witam, mam takie same objawy jak ty, na początku lutego trafiłam do szpitala, wprawdzie z czymś innym, ale także na wypisie była stwierdzona nerwica wegetatywna i często mam też takie duszności. Czasem przychodzą, sama nie wiem skąd, a czasem dostaje takiego ataku w szkole, wtedy muszę opuścić zajęcia, ale po 30 min dochodzę do siebie. Ale tak naprawdę zastanawiam się nad wizytą u psychologa, możliwe że to jedyne wyjście.