Ochłodzenie relacji, wyprowadzka i dziwne zachowanie męża

Witam, jeszcze dwa miesiące temu byłam szczęśliwą mężatką z 3-letnim dzieckiem. Dwa miesiące temu, siedząc na kolanach, rozmawiałam z mężem, że nasze relacje się ochłodziły i trzeba coś z tym zrobić. Oboje deklarowaliśmy starania. Pojechaliśmy na wakacje. Kryzys się pogłębiał. Mąż się odsunął, przycichł, nie chciał rozmawiać, ba nawet spać ze mną jak dotąd. Po powrocie z urlopu stwierdził, że już mnie nie kocha i że nigdy mnie nie kochał (dodam, że rodzina i znajomi uważają nas za parę wzorową - o super przyjacielskich relacjach, wymieniającą się czułościami, dająca sobie wiele swobody na realizację indywidualnych zainteresowań). Po miesiącu od momentu, kiedy mąż stwierdził, że mnie nie kocha, wyprowadził się. Na szczęście wytrzymał tylko 3 dni bez nas. W dniu poprzedzającym wyprowadzkę rozmawialiśmy jakby się nic nie stało, w dniu wyprowadzki piliśmy kawę i gadaliśmy jak dawniej. Po 3 dniach samotnego mieszkania maż wrócił, twierdząc, że nie może żyć bez naszego dziecka. Wobec mnie nadal jest zimny, nieczuły, służbowy. Te zachowania przeplatają się z normalnym zachowaniem, stąd moja dezorientacja. Mąż jest człowiekiem sukcesu, ma swoją firmę, żadnych problemów finansowych. Żyjemy jak na gigantycznej huśtawce emocjonalnej. Sytuacja staje się nie do zniesienia także dla mnie, bo przecież chodzi o moją miłość, wspólne życie, dobro naszego dziecka.... Nie wiem, jak mogę mu pomóc. Na prośbę, byśmy poszli do terapeuty, twierdzi, że ze swoimi problemami radzi sobie sam. Wszelkie dyskusje ucina. Po prostu nie wiem, jak do niego dotrzeć i jak mu pomóc. Zaczynam sądzić, że coś mu dolega...
Mgr Arleta Balcerek
ODPOWIEDŹ EKSPERTA

Mgr Arleta Balcerek - psycholog, absolwentka Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Witam!

Problemy emocjonalne mogą zmieniać zachowanie człowieka i wywoływać wrażenie rozwijających się zaburzeń psychicznych. Proszę też pamiętać, że kobiety i mężczyźni na takie sytuacje reagują nieco inaczej. Kobiety potrzebują rozmowy, wyjaśnienia, omówienia spraw. Wyrażanie swoich emocji dla kobiet jest niezwykle ważne. Dzięki temu kobiety zmniejszają poziom stresu i stabilizują sytuację psychiczną. Mężczyźni są mniej wylewni. Większość z przedstawicieli płci męskiej dusi w sobie emocje i rozgryza sytuację w swojej psychice. Warto, żeby poprosiła Pani męża o to, żeby zastanowił się, czego oczekuje od Pani i związku w przyszłości. Pani również może się nad tym zastanowić. Dajcie sobie określony czas na przemyślenia i wspólnie powiedzcie, do jakich doszliście wniosków. Jeśli rozmowa będzie zbyt trudna, możecie napisać do siebie listy. Słowo pisane niejednokrotnie przekazuje lepiej i bardziej zrozumiale nasze myśli niż wypowiadane w trakcie rozmowy. Do listu można wrócić i przeczytać go raz jeszcze. Jest to również dobra forma zrozumienia samego siebie. Opisywanie swoich problemów oraz emocji tak, by druga osoba je zrozumiała, daje szansę piszącemu lepiej przyjrzeć się swojemu wnętrzu. Mąż teraz nie wyraża zgody na terapię dla par. Sądzę, że byłaby ona dobrym początkiem rozwiązywania poważnych problemów, które pojawiają się w Państwa relacji. Warto wracać do tego tematu, szczególnie po wyjaśnianiu mężowi, co dzieje się z Panią. Z Pani listu wynika, że mąż podjął wszystkie decyzje na temat związku sam. Pani jest równoprawnym członkiem tego związku i ma Pani takie samo prawo decydować co dalej z Waszą relacją. Dlatego warto o tym mężowi przypominać. Rozmowy, czy ich próby warto prowadzić spokojnie. Kłótnie czy wzburzenie emocjonalne mogą pogarszać sytuację i pogłębiać nieporozumienia, zamiast ich wyjaśniać. Proszę także zadbać o siebie. Jeśli mąż nie chce iść do terapeuty z Panią, warto, żeby na ten czas poszukała Pani dla siebie psychologa czy psychoterapeuty. Sytuacja w związku jest trudna i może prowadzić do wyczerpania oraz nasilania się stresu. Dlatego warto, żeby Pani miała możliwość rozmowy o swoich problemach i mogła w bezpiecznej atmosferze szukać nowych rozwiązań. Kiedy wzmocni się Pani psychicznie i wyrazi swoje emocje, łatwiej będzie szukać nowych możliwości dla wyjścia z tego kryzysu. W trudnych chwilach polecam korzystanie z for i czatów tematycznych, gdzie może Pani porozmawiać (anonimowo) z osobami, które przeżywają podobne do Pani problemy. Także telefony zaufania mogą być dobrą formą rozmowy o problemach i uzyskiwania niezbędnego wsparcia.

Pozdrawiam

Na pytania naszych użytkowników odpowiadają lekarze, psychologowie i dietetycy. Odpowiedź otrzymasz średnio od 4 do 24 godzin.

Odpowiedzieliśmy już na 6373 pytania

Podobne pytania

Witam, mam 24 lata, od roku jestem mężatką. Mamy śliczną córeczkę. Jestem okropnie zazdrosna o mojego męża, codziennie po pracy sprawdzam jego telefon, dopytuję się od czasu do czasu, a najgorsze ...

Odpowiada: mgr Kamila Krocz

Jestem w małżeństwie 25 lat, dużo. Bardzo szczęśliwie, dwóch dorosłych , fajnych synów, wnuk w drodze. A ja wczoraj znalazłam drugi telefon męża tylko z jednym numerem kobiety z czułym SMS. ...

Odpowiada: mgr Kamila Krocz

Witam! Mam 25 lat, mąż 28. Z mężem jesteśmy małżeństwem niecały rok, a prawie w ogóle się nie widzimy. Mąż wraca do domu o 22 - 23 w nocy. Pracuje do 17, ale od razu po pracy jeździ do taty, bo ...

Odpowiada: mgr Kamila Krocz

Witam, mamy kryzys w małżeństwie, jesteśmy nim od prawie 4 lat ( za kilka dni będzie rocznica), mamy 2 małych dzieci. Poznaliśmy się 5,5 roku temu, było pięknie, był taki jak mi się wyśniło i ...

Odpowiada: mgr Kamila Krocz

Witam! Od 6 miesięcy jestem mężatką. Jesteśmy razem 3 lata. Zawsze byliśmy bardzo szczęśliwi, wszystko układało się nam jak w bajce. Czasem trochę się kłóciliśmy przez zazdrość. Zawsze byłam ...

Odpowiada: mgr Magdalena Brudzyńska

Jestem 2 lata po ślubie. Od pewnego czasu mój mąż nie zwraca uwagi na mnie. Nasze pożycie małżeńskie też wygląda kiepsko - kochamy się raz na 2 tygodnie, w dodatku mąż ogląda dużo filmów ...

Odpowiada: mgr Arleta Balcerek

Witam, mam problem natury małżeńskiej i dodatkowo problem ze sobą - stałam się niezmiernie nerwową osobą i nie radzę już sobie sama z racjonalnym podejmowaniem decyzji i osiągnięciem spokoju ...

Odpowiada: mgr Arleta Balcerek

Witam, mam problem od pewnego czasu, tj. od 3 miesięcy mam wielki problem z żoną. W ogóle się nie umiemy dogadać odkąd poszła do pracy po 3 latach przerwy, to jestem o nią bardzo zazdrosny, myślę ...

Odpowiada: mgr Magdalena Brudzyńska

Problemem jest zazdrość. Nie o zdradę fizyczną - bo do takiej (jak jeszcze chyba wierzę) nie doszło. O czas poświęcany osobie, którą uważa za dobrą koleżankę. O udzielną jej pomoc o cokolwiek ...

Odpowiada: mgr Arleta Balcerek

Witam, jestem z mężem od 15 lat. Rok temu zmarł mój teść i od tego czasu mam problemy w małżeństwie. Poprzednio mój mąż był za mną i dzieckiem, teraz jest inaczej. Zauważyłam, że zakazał mi pytać ...

Odpowiada: mgr Arleta Balcerek

Witam! Mam 30 lat i mam 3 dzieci. Od 5 lat jestem w związku, a od kilku miesięcy jestem po ślubie. Mam problem z zazdrością. Jestem zazdrosna o obce kobiety lub seksistowskie reklamy. Wcześniej ...

Odpowiada: mgr Kamila Krocz

Witam! Bardzo proszę o pomoc, bo już jestem na skraju załamania. Od trzech lat jestem mężatką i od samego początku nam się nie układa, mąż cały czas mi zarzuca, że jestem głupia, że myślę jak małe ...

Odpowiada: mgr Magdalena Brudzyńska

Jestem w małżeństwie od 7 lat. Mamy 2 wspaniałych synów - 4 i 8 lat. Od dłuższego czasu w naszym małżeństwie jest źle i zrozumiałem, że to moja wina. Ostatnio wspominałem nasze całe małżeństwo i ...

Odpowiada: mgr Magdalena Brudzyńska

Witam, mam pytanie w jaki sposób mogę pomóc mojemu chłopakowi. Kilka lat temu odbył 3-letnią karę wiezienia, w tym czasie zostawiła go żona. W tej chwili mieszka z rodzicami i siostrą, którzy za ...

Odpowiada: mgr Arleta Balcerek

Witam. Piszę, ponieważ mam problem polegający na uzależnieniu od mężczyzny. Nie jesteśmy parą, ponieważ on twierdzi, że nie jest gotów, jednak spotykamy się codziennie i zachowujemy się jak para. ...

Odpowiada: mgr Arleta Balcerek

Zadaj pytanie ekspertowi

Na pytania naszych użytkowników odpowiadają lekarze, psychologowie i dietetycy. Odpowiedź otrzymasz średnio od 4 do 24 godzin.