Pokaż kategorie abcZdrowie.pl
Kobieta , 68 lat Moja mama 1,5 roku temu przeszła udar niedokrwienny mózgu, a w grudniu ub. roku miała zabieg udrożnienia lewej tętnicy szyjnej, która była zatkana w 90%. Podczas kontroli miesiąc po zabiegu wszystko było ok, ale kolejne badanie usg w sierpniu wykazało, że tętnica ponownie zarasta i znów jest niedrożna w 90%. Lekarz zlecił zastrzyki z heparyny w brzuch (później zastąpił lekiem ticlo) i skierował mamę na zabieg wszczepienia stentu. Zabieg ten ma się odbyć za tydzień. Aby dowiedzieć się czegoś więcej o tej metodzie, szukałam informacji w internecie i trafiłam na artykuł z którego jednoznacznie wynika, że w przypadku udarowców zabieg wszczepienia stentów jest bezzasadny, ponieważ zwiększa ryzyko ponownego udaru lub zgonu. W związku z tym mam pytanie, czy powinnam narażać mamę na to ryzyko, czy ponowne udrożnienie tętnicy tą właśnie metodą jest jedynym wyjściem. Mama "staje już na nogi" jest w dużym stopniu samodzielna, aczkolwiek bardzo słaba (przez chorobę straciła ok. 25kg). Wyniki badań cholesterolu są w normie, ciśnienie też. A z tego artykułu wynikało, że terapia lekami, kontrola poziomu cholesterolu we krwi oraz ciśnienia, plus podawanie preparatów rozrzedzających krew dają lepsze wyniki niż wszczepianie stentów i są mniejszym zagrożeniem dla życia i zdrowia pacjenta. Nie wiem co o tym myśleć, jestem przerażona, boję się, że mogłoby się coś złego stać mojej Mamie. Może lepiej zrezygnować z tych stentów. Mama ma 68 lat. Proszę o poradę.
Odpowiedź na pytanie znajduje się poniżej.
Lek. Karol Kaziród-Wolski 74
Lek. Karol Kaziród-Wolski Stażysta/Rezydent, Kielce Czarnów

Witam! Opisany przypadek jest trudny i wymaga szczegółowego rozważenia. Stopień zwężenia tętnicy szyjnej jest znaczny. Zwężenie tętnicy szyjnej doprowadziło do udaru niedokrwiennego w przeszłości i niestety sytuacja może się powtórzyć jeśli przepływ nie zostanie poprawiony. Jest to realne zagrożenie. Zabieg wszczepienia stentu ma ryzyko powikłań, ale może skutecznie przywrócić prawidłowy przepływ w naczyniu eliminując ten istotny czynnik ryzyka udaru. Niestety decyzja należy do Pani oraz Pani mamy. Proponuję porozmawiać z chirurgiem naczyniowym o możliwych powikłaniach oraz o perspektywie pozostania przy leczeniu zachowawczym. Niestety w tej chwili nie można powiedzieć nic więcej. Pozdrawiam serdecznie!

Podobne pytania