Co zrobić, żeby mój partner nie wpadł w chorobę alkoholową?

Witam!

Mam 28 lat, jestem w związku z 27-letnim partnerem od lat 8. Mamy 7-letnią córeczkę. Zauważam, że mój partner zaczyna dużo pić. Często pracuje w delegacji. Ostatnio nie było go 2,5 miesiąca i wiem, że strasznie dużo tam pił. Średnio raz w tygodniu pił wódkę w dość dużej ilości i piwo w międzyczasie. Teraz wrócił.

Jest w domu ponad tydzień i już zdążył mieć jeden nieplanowany „wyskok pod sklep” (podczas gdy ja byłam cały dzień w pracy) wtedy, gdy miał mnóstwo ważnych spraw załatwić, m.in. odebrać córkę ze szkoły. Nie zrobił ani jednej z tych rzeczy. Córkę odebrał wujek, ale mnie to przeraziło... A gdyby wujek wtedy nie był osiągalny?! Obiecywał, że w domu pić nie będzie... Zaniedbuje dziecko, które strasznie się za nim stęskniło. Jak zostaje z córką sam, to często przesypia kilka godzin, zamiast spędzić z nią trochę czasu. Rozumiem, że jest zmęczony, bo na wyjeździe ciężko pracował, ale to go nie usprawiedliwia. Ma niedopilnowane sprawy służbowe, boję się, że będą przez to kłopoty... Borykam się z problemem DDA i jestem przerażona tym, co się zaczyna dziać. On twierdzi, że oczywiście przesadzam, a jemu od czasu do czasu wolno się napić - przecież nie pije codziennie... A poza tym nie będzie zawsze robił tego, co ja chcę, a z powodu mojego problemu (DDA) na pewno nie zostanie abstynentem... - Jego słowa! Żadne tłumaczenie, prośby, a nawet straszenie nie ma dla niego żadnego znaczenia. Kompletnie nie liczy się ze mną w tym temacie... Nawet lubi się ze mną drażnić w sprawie alkoholu...

On generalnie jest trudnym człowiekiem. Ma bardzo ciężki charakter. Nie znosi, jak mu ktoś zwraca uwagę albo kiedy robi się coś inaczej niż on by chciał. Nic nie można mu przetłumaczyć. A do tego jest bardzo nerwowy. Jest kilka lat po ciężkim wypadku i najdrobniejsza sprawa może go wyprowadzić z równowagi. Nie jest w stosunku do mnie i do dziecka agresywny po alkoholu. Nie bije nas (przynajmniej na razie!). Ale zawiódł mnie i nie mam do niego zaufania. Nie mogę na nim polegać.

Wiem, że jestem też przewrażliwiona - kiedyś drażnił mnie nawet kiedy pił jedno-dwa piwa raz na jakiś czas (b. rzadko). Nie przejdę nad tym do porządku dziennego. Nie potrafię! Czy jest jakieś wyjście z tej sytuacji, żeby nie było gorzej?

Mgr Magdalena Brudzyńska
ODPOWIEDŹ EKSPERTA

Mgr Magdalena Brudzyńska - psycholog, absolwentka Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Witam Panią serdecznie!

W opisanej przez Panią sytuacji przeplatają się dwa wątki - kwestie związane z dzieciństwem oraz sytuacja obecna - nie pozostają one bez wzajemnego wpływu. Jest Pani dzieckiem pochodzącym z rodziny z problemem alkoholowym, co faktycznie sprawia, że jest Pani nieco przewrażliwiona na kwestie alkoholu w swoim otoczeniu, ale dzięki temu może też Pani wcześniej dostrzec pewne symptomy.
 
Na podstawie powyższego opisu trudno mi określić, czy w tym przypadku mamy już do czynienia z chorobą alkoholową, niewątpliwie jednak zaczyna się pojawiać jakiś problem - ważne jest by znaleźć jego przyczynę. Z całego serca radziłabym Państwu skorzystanie z pomocy specjalisty - najlepiej psychologa. Spotkanie z takim człowiekiem niewątpliwie rozjaśni sytuację i pomoże wybrać drogę wyjścia.

Z Pani opisu wynika, że partner nie jest człowiekiem, który łatwo przystanie na taką propozycję, dlatego w rozmowie z nim proponuję zastosować komunikację typu "JA". Proszę go nie oskarżać, nie mówić, bo pijesz, bo zaniedbujesz dom, mnie, córkę etc. Proszę przekazać te same informacje, ale z własnej perspektywy odwołując się przede wszystkim do własnych uczuć i emocji. Taka forma komunikacji składa się z trzech etapów:
1. Wyrażenie swoich emocji (np. "Jest mi źle...", "Czuję się niedoceniona..."),
2. Określenie w jakich sytuacjach budzą się takie emocje (np. "...kiedy nie mogę na Tobie polegać..."),
3. Zaproponowanie rozwiązania (np. "... dlatego chcę abyśmy poszli razem do psychologa.").

Oczywiście nie ma gwarancji, że taka rozmowa poskutkuje za pierwszym razem, ale stałe powtarzanie różnych komunikatów formułowanych w ten sposób może przynieść pożądane efekty. Są Państwo razem bardzo długo i niewątpliwie łączy Państwa nie tylko dziecko, ale także uczucie - to do tych uczuć trzeba będzie się teraz odwołać.

Obecna sytuacja niewątpliwi budzi w Pani wiele silnych i negatywnych emocji, dlatego nie chciałabym by w tym okresie pozostawała Pani sama sobie. Proponuję, więc skorzystać z pomocy, jaką daje uczestnictwo w grupach wsparcia dla rodzin alkoholików bądź skorzystanie z telefonu zaufania dla osób z tym samym problemem (np. 22/ 853 52 22).

Pozdrawiam i życzę wytrwałości

Na pytania naszych użytkowników odpowiadają lekarze, psychologowie i dietetycy. Odpowiedź otrzymasz średnio od 4 do 24 godzin.

Odpowiedzieliśmy już na 6373 pytania

Podobne pytania

Witam, jestem szczęśliwą mężatką i mamą małego synka. Wszystko byłoby prawdziwym szczęściem gdyby nie to, że mój mąż lubi alkohol. Nie musi pić codziennie, czasem wychodzi na piwo- rzadziej wódka- ...

Odpowiada: mgr Arleta Balcerek

W poprzednią sobotę wypiłem do godziny 21 może w sumie 250 g C2H5OH (wódka i piwo). Rano w niedzielę miałem dziwne, bo aż 0,5 promila, wieczorem tak samo. Nic nie spadało. Nie ukrywam, że się ...

Odpowiada: mgr Kamila Krocz

Witam! Mój problem związany jest z partnerem, który jest bardzo agresywny po wypiciu alkoholu. Nieważne, czy jest to piwo, czy „coś” mocniejszego. Ale budzi się w nim wtedy jakiś „demon”, który w ...

Odpowiada: mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Witam! Mam problem z mężem. Znamy się od sześciu lat. Na początku znajomości mój obecny mąż miał poważny problem alkoholowy - dziennie wypijał od 6 piw w górę. Na imprezach upijał się prawie do ...

Odpowiada: mgr Magdalena Brudzyńska

Moja mama - wiek 35 lat, pije od 2 lat codziennie pół litra wódki. Wczoraj, gdy byliśmy u mojej babci, ok. godziny 17:30 zaczęła się dusić, a potem sztywna poleciała na ziemię! Ciocia poszła ...

Odpowiada: mgr Aurelia Grzmot-Bilska

  Mam problem, który nie daje mi spokoju. Moja mama przy spożyciu alkoholu, a nie spożywa go zbyt mało, dziwnie się zachowuje. Chodzi mi tu o to, że chwilami jej ciało się wygina i trwa to kilka ...

Odpowiada: mgr Magdalena Brudzyńska

Witam, mam 34 lata, od jakiś 6 lat nadużywam alkoholu, ale wiem że muszę z tym skończyć. Dziś siedzę i czytam, bo po raz pierwszy dostałam strasznego drżenia rąk, ale boję się co dalej. Mieszkam ...

Odpowiada: lek. Agnieszka Jamroży

Witam, mam 18 lat. Od jakiś 3 lat przelotnie mam myśli samobójcze, z tym że z miesiąca na miesiąc coraz częściej. Rozmawiałam dzisiaj z mamą, że chcę iść do psychologa ale ona mówi, że nie ma ...

Odpowiada: mgr Arleta Balcerek

Witam mam na imię Iza.............Przepraszam dopiero założylam konto na tej stronie jak myślę o tym co mam napisać to chce mi sie płakać.............. (Uzależnienie od alkoholu)
Witam, mam na imię Darek i jestem alkoholikiem. Piję nałogowo 15 lat swojego 44 letniego życia. Alkohol w mojej rodzinie był obecny od zawsze. Ojciec, dziadkowie, wujkowie alkoholicy. Jeden z ...
Cześć! Nazywam się Tomek. Jak każdy, czasem lubię trochę zaszaleć, oderwać się od codzienności i odreagować na imprezie. Ale co zrobić, by po balandze nie cierpieć z powodu wypitego alkoholu? ...
 Nie wiem czy to odpowiednie miejsce do zamieszczania takich wpisów, bo osoby, które się tutaj udzielają mają raczej poważne problemy z powstrzymaniem się od picia. Ale postanowiłem, że napiszę ...
Moja historia jest długa, ale chyba gdzieś tam typowa? Wychowałam się w rodzinie tak dysfunkcyjnej, że niektóre rodziny alkoholowe są bardziej „normalne” niż moja. Jako dziecko byłam molestowana ...
Jestem alkoholikiem i mam poważny problem z piciem. Nie piłem przez okres dwóch lat. Przez ok. pół roku miałem nad sobą "bat" w postaci "wszywki". Później się jakoś trzymałem, ale na wczasach ...

Odpowiada: mgr Kamila Krocz

Witam, mój mąż pracuje w systemie 4 zmianowym, co wolne to on pije. Zaczęłam się od niego odsuwać. Poświęcam się tylko dzieciom, mam dwoje dzieci. A jego nienawidzę, ponieważ jak jest pijany to ...

Odpowiada: mgr Kamila Krocz

Tak naprawdę to nie wiem, dlaczego zacząłem pić, pamiętam, że byłem wesołym, towarzyskim i lubianym chłopakiem. Byłem zaradny i pracowity. Alkohol zaczął pojawiać się w moim życiu, gdy zacząłem ...
Witam. Mam 22 lata, studiuję i pracuję. Hmmm alkohol w moim życiu pojawił się w wieku 10 lat, na początku na próbę z kolegami z boiska itp. Z wiekiem, czyli jak miałem 15 lat piłem co weekend, ...

Odpowiada: mgr Kamila Krocz

Mam 25 lat mam i problem z mężem. Nadużywa on alkoholu, nie wiem czy to już jest alkoholizm? Mąż nie pije codziennie, od czasu do czasu, ale jak już zacznie, to nawet trwa to kilka dni. Nie ma go ...

Odpowiada: lek. med. Jan Karol Cichecki

Mam na imię Agata, mam 56 lat i jestem alkoholiczką. Kiedy myślę o tym kiedy zaczęły się u mnie problemy z alkoholem to trudno mi to rozgraniczyć. Zawsze wraz z mężem prowadziliśmy dość rozrywkowy ...
Chciałbym opowiedzieć Wam moją historię jako przestrogę, że bardzo trudno jest czasem wyczuć granicę, po przekroczeniu której stajesz się alkoholikiem. Ja nie potrafiłem. Wydawało mi się, że ...

Zadaj pytanie ekspertowi

Na pytania naszych użytkowników odpowiadają lekarze, psychologowie i dietetycy. Odpowiedź otrzymasz średnio od 4 do 24 godzin.