Pokaż kategorie abcZdrowie.pl
Mężczyzna, 14 lat

Jestem mężatką z 23-letnim stażem, moje życie małżenskie nie było dość udane. Mieszkam z rodziną męża: teść alkoholik, wredna teściowa i jeszcze obok szwagierka o tym samym podłym charakterze. Mam dwoje dorosłych dzieci. W wieku 36 lat miałam operację usunięcia macicy, od tamtej pory leczę depresję, raz jest lepiej, raz gorzej. Całe życie przepracowałam fizycznie. Mój mąż nie był nigdy dla mnie wsparciem wobec swojej rodziny. W 2 miesiące po operacji znalazłam się w szpitalu na oddziale psychiatrycznym, tam poznałam kolegę. Po roku odwiedziłam go. I tak się zaczął romans i miłość. Chciałam uciec do niego. Rok czasu byliśmy ze sobą, tzn. jeździłam do niego, jego rodzina: mama, bratowa bardzo dobrze mnie traktowała, wiedząc o tym, że jestem mężatką. Jeździłam swoim autem, chodziliśmy na spacery, w tym czasie męża nie było, bo był w Anglii dwa lata. I jak to rodzina męża od samego początku, choćbym niewiem co robiła, opiekowałam się teściem, w domu czysto, ugotowane, dzieci wycackane, ale to mój mąż był zawsze doceniany, nie ja. Kolega, o którym piszę ma na imię Daniel. Po pół roku dowiedziałam się przez przypadek, że jest chory na schizofrenię paranoidalną, poprostu zobaczyłam jego wypis ze szpitala. Nigdy bym nie stwierdziła, że cierpi na tą chorobę. Chcialam rozwodu, mąż mnie powstrzymał, ale nadal czuję, że kocham Daniela.

Minął rok odkąd się nie widzieliśmy. On nadal twierdzi, że mnie kocha, że byłabym dla niego motywacją do życia, że dorobi do renty, ma zdolności stolarskie, umie grać na gitarze. Ma sekundowe odloty, jak to się mówi, ale nigdy nie zaznałam od niego krzywdy. Jest dobrym człowiekiem, bierze lek-zalasta, jedną tabletkę wieczorem, wizyty ma co 2 lub co 3 miesiące. Choroba czasami się odzywa u niego, w ten sposób, że wraca pamiecią wstecz, do zdarzenia kiedy po zażyciu alkoholu u siostry, którą bardzo kochał, ona coś go zdenerwowała i ją uderzył w twarz. Wtedy podała go do sądu i on tego nie może przeżyć, że tak postąpiła. Daniel ma lat 37 a ja 41, chciałam prosić o pomoc fachową. Ponoć Ci ludzie nie potrafią kochać, z czym się nie zgodzę, ale zastanawiam się, co by mnie czekało dalej z takim człowiekiem, jeśli bierze leki, wie że jest chory, chciałby być ze mną.

Proszę o pomoc, czy mam jakąś szansę ułożyć sobie życie z nim? Daniel jest na rencie od 13 lat, był tylko jeden epizod, gdzie samo się okaleczył, w młodości przeżył wypadek, gdzie zginął jego kolega. Myślę, że to wpłynęło na jego psychikę, ponieważ w rodzinie nikt nie choruje na schizofrenię. Wiem, że był ze mną szczęśliwy, że miałam na niego dobry wpływ. Jego mama ma 75 lat, aż się boję pomysleć co z nim będzie, kiedy jej zabraknie. A sama też nie jestem szczęśliwa w swoim małżenstwie i wiem, że nie będę. Moje dzieci wszystko wiedziały i wiem, że na pewno nie odwróciły by się ode mnie.

Dziękuję i pozdrawiam.

Mgr Kamila Krocz 68
Mgr Kamila Krocz Psycholog, 68 poziom zaufania
Zaufany specjalista Umów wizytę

Witam serdecznie!

W sprawach sercowych bardzo trudno jest radzić. Żaden psycholog ani nikt inny nie odpowie Pani na pytanie, czy być z partnerem, który choruje na schizofrenię. To Pani najlepiej wie, czego potrzebuje. To Pani może znać odpowiedź na pytanie, czy chce być z Danielem. Ja mogę jedynie Pani napisać, co Panią ewentualnie może czekać w związku z osobą cierpiącą na schizofrenię. Zdaję sobie sprawę, że nie czuje się Pani szczęśliwa w dotychczasowym związku małżeńskim – mąż wyjeżdżał do Anglii, Pani zostawała ze wszystkim na głowie w kraju. Ponadto, rodzina męża daje odczuć, że nie przepada za Panią. Do tego wszystkiego dochodzi operacja dróg rodnych i depresja. Na oddziale psychiatrycznym poznała Pani mężczyznę – Daniela, w którym się zakochała. Zaczął się romans, wspólne spacery, plany. Poczuła się Pani kochana i akceptowana przez rodzinę Daniela. Zapragnęła wziąć rozwód i spróbować zacząć żyć od nowa. Niestety, okazało się, że Daniel cierpi na schizofrenię paranoidalną. Pyta Pani zatem, czy to dobry pomysł wiązać się ze schizofrenikiem. Nie wiem, czy Daniel jest odpowiednim kandydatem na partnera, bo tego wiedzieć nie mogę. Oczywiście, związek z osobą chorą na schizofrenię jest potencjalnie trudny, ale wiele osób cierpiących na zaburzenia schizofreniczne prowadzi całkiem normalne życie. Jeżeli Pani partner leczy się systematycznie, przyjmuje leki przeciwpsychotyczne, to schizofrenia może pozostawać przez wiele lat w remisji (okres bez objawów chorobowych). To nieprawda, że schizofrenicy nie potrafią kochać – to jest mit. Każdy człowiek potrzebuje miłości – osoby chore na schizofrenię nie są tutaj wyjątkiem. Nie wiem, czy Daniel to osoba, z którą będzie Pani szczęśliwa. To tylko Pani najlepiej wie, co czuje i czego chce. Jeśli czuje Pani, że chce rozwodu i związku z Danielem, może warto zaryzykować? Na pewno czekają Państwa i dobre, i gorsze momenty. Sama Pani była w 23-letnim związku, więc zdaje sobie Pani sprawę, że partnerstwo to nie tylko sielanka. To, co sprzyja Waszemu związkowi, to akceptacja ze strony rodziny Daniela, ich przychylność i wsparcie oraz fakt, że Pani dzieci z pierwszego małżeństwa chcą dla Pani jak najlepiej i na pewno będą Pani kibicowały, by była Pani szczęśliwa. Zachęcam Panią do przeczytania artykułów zamieszczonych w naszym serwisie:

http://portal.abczdrowie.pl/schizofrenia-paranoidalna
http://portal.abczdrowie.pl/objawy-schizofrenii
http://portal.abczdrowie.pl/schizofrenia-a-rodzina

Pozdrawiam i życzę powodzenia!

Podobne pytania

lekarzy jest teraz online

Zapytaj lekarza
zapytaj lekarza

za darmo

  • Odpowiedź w 24 godziny
  • Bez żadnych opłat
  • Lekarze, psychologowie, dietetycy

lekarzy jest teraz online

0/500