Niepokojące zachowania mojego dziecka

Mój synek ma 4 lata. Od kiedy pamiętam był inny niż rówieśnicy: bardzo grzeczny, mało ruchliwy, godzinami umiał się sam bawić autkami, układać je w rządku, albo składać jakieś skomplikowane konstrukcje. W wieku 2 lat znał prawie wszystkie marki samochodów, choć nie składał jeszcze dwóch słów w zdania.

Był bardzo lękliwy, paniką reagował na grające, ruszające się zabawki, odkurzacz, zegar ścienny no i oczywiście na innych ludzi. Nie można było podejść do nas na spacerze, bo histerycznie płakał. Dziś niektóre z tych zachowań zanikły a inne straciły tylko na swojej intensywności, doszły nowe.

Obawiam się, że synek nie rozwija się harmonijnie. Byliśmy u pani psycholog, ale ona kazała go przytulać i mówić "kocham Cię", co robimy od zawsze. Nie przejęła się naszymi spostrzeżeniami. Synek nadal jest nieporadny ruchowo. Bywają dni, że ma problemy z chodzeniem po schodach, wsiadaniem do samochodu. Nie lubi zabaw wymagających równowagi np. nie lubi jeździć na sankach, zjeżdżać na zjeżdżalni, nie jeździ na rowerku. Lubi kręcić się na karuzeli. Wieczorami jest za to tak pobudzony ruchowo, że nie jesteśmy w stanie nad nim zapanować. Niewiele wtedy do niego dociera. Ta ruchliwość jest taka jakby bezcelowa, ruszają się nogi, ręce, język. Taka głupawka.

Nadal jest lękliwy, chowa się za nas, gdy jest ktoś trzeci, odpowiada tylko jednym słowem. Nadal boi się odkurzacza, wiertarki. Przywiązany jest do rutyny i dąży do realizacji raz obranego scenariusza. Jest płaczliwy i rozdrażniony, jeśli coś jest inaczej niż zwykle. Ostatnio ma liczne tiki tj. wyciąga ręce tak, jakby chciał podciągnąć rękawy, łapie się za siusiaka i pupę, jakby chciał podciągnąć spodnie i dużo trze oczy. Mówi, że mu przeszkadzają. Ostatnio widziałam go w sali przedszkolnej, snuł się bez celu między dziećmi i dopiero jak napotkał jednego kolegę, to zaczynali się przepychać, popychać i to byłą zabawa a jak kolega poszedł, synek znowu nie wiedział co ze sobą zrobić.

Pani przedszkolanka mówi, że nie umie nawiązać kontaktu z rówieśnikami, ciągnie ich za rękaw, mocno przytrzymuje co powoduje płacz u dzieci. Starszą siostrę też nachalnie przytula, ściska, przygniata, kładzie się na nią, powtarza po niej wszystko, nie rozumie słowa "nie".

Mówi sporo, ale niewyraźnie i mało gramatycznie za to pedantycznie musi skończyć raz zaczęte zdanie, czasem powtarzając jeszcze raz i jeszcze raz od początku, tak jakby zapomniał co było na początku. Przy tym bardzo się koncentruje i nielubi jak mu przerwać. Czasem mówi coś, co miało sens w zupełnie innym kontekście bądź sytuacji. Często powtarza po nas całe dialogi, albo mówi słowa niezrozumiałe. Nagminnie dokłada na koniec słowa czy zdania jakieś sylaby np. "Zrobię siku dendo".

Wszędzie widzi cyferki, zamęcza nas nimi, nie koncentruje się na obrazku tylko na cyferkach. Namiętnie kolekcjonuje, choć potem nie bawi się tymi kolekcjami: auta, maszyny, gazetki dla dzieci. Nadal często bawi się samotnie, zabawa jest monotonna, polega np. na wkładanie patyczka przez szyby samochodu.

Poradźcie co robić? Czy te zachowania są naturalne?


Na pytania naszych użytkowników odpowiadają lekarze, psychologowie i dietetycy. Odpowiedź otrzymasz średnio od 4 do 24 godzin.

Odpowiedzieliśmy już na 3266 pytań

Komentarze (komentowanie tymczasowo wyłączone)

Jestem z opola, dodać muszę, że od czasu mojego pierwszego wpisu kilka zachowań uległo zmianie, jednak rozwój synka nadal odbiega od harmonijnego. Zaczął się bardziej ośmielać, mniej widać zachowań lękowych, choć nadal nie radzi sobie w sytuacjach stresowych. Nadal potrafi bawić się sam w "swoje" zabawy, najczęściej polegają na tym, że dwa, trzy pojazdy prowadzą między sobą dialogi. Nadal jego rozwój ruchowy jest powolny, często męczy się i unika wyjść na dwór. W sposób nadwrażliwy reaguje na wiele rzeczy, zjawisk, komentarzy i bardzo się nimi przejmuje, mówi o nich z silnym wzruszeniem. Gdy go przytulam, raczej pozwala się przytulać, a sam pozostaje jakby bezwładny. Zaczyna nawiązywać kontakty werbalne z rówieśnikami, ale jest to zwykle komunikat, który nie nadaje rozmowie biegu np. "Mama mi kupiła gazetkę z Ben 10", "Przewróciłem się wczoraj". Komunikaty te zazwyczaj, a może zawsze dotyczą jego własnej osoby i raczej nie zadaje pytań innym dzieciom. Zmiany nastroju stały się łagodniejsze, nie ma już napadów histerii, choć może to dlatego, że rzeczywiście mniej od niego zaczęliśmy wymagać. Za to ma przymus kopnięcia, uderzenia. Przymusowe wydaje się również jego czytanie (syn w wieku 4,2 lata nauczył się czytać). Nie ma z nim kontaktu, gdy czyta, można go wołać kilka razy a on nie reaguje. Czyta dosłownie wszystko i wszędzie szuka czegoś do przeczytania (nawet gdy ma umyć zęby, musi najpierw przeczytać wszystko, co widzi - napisy na pralce, kremie, ręczniku itp). Tiki nasiliły się i rozbudowały: ruchowe (ręce, nogi układają się w rożne figury, wyciągają się, pocieranie oczu, otwieranie buzi, wysuwanie języka, oblizywanie się), wokalne (e, e, e, neh, neh, neh, pociąganie nosem). Często mówi podniesionym głosem, nawet jak rozmawia z dziećmi to w zasadzie krzyczy do nich. Podczas ataku tików wokalnych też wykrzykuje sylaby lub pojedyncze głoski. Nadal ma silną potrzebę powtarzalności (pewnego dnia jedliśmy kolację na łące, potem bawiliśmy się kredą, następnego dnia musiało być dokładnie tak samo: kolacja w tym samym miejscu; jak się do czegoś przyzwyczai to trudno mu się od tego odzwyczaić, tak jest z ubraniem, jedzeniem, czasem wolnym, domowymi zajęciami).
Mowa jest trudna i ciężka, często powtarza fragmenty, zanim dotrze do końca zdania, jego zdania rozciągają się czasowo w nieskończoność i trudno czasem wysłuchać go do końca. Nikt oprócz nas tego nie obserwuje, gdyż tylko z nami rozmawia dłużej, z innymi są to raczej krótkie zdania, bądź samo "tak" lub "nie".
Serdecznie pozdrawiam
justyna44444

Pani Justyno, pracuje z dziećmi autystycznymi i objawy, które Pani opisała bardzo pasują do tego typu zaburzeń. Z jakiego jest Pani miasta? Może będę mogla pomóc?

Szanowna Pani Justyno, wszystko wskazywałoby na ZA, polecam Pani Dr. Korendo, logopedę z Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie zajmującą się tym zaburzeniem rozwojowym.
Może Pani nawiązać z nią kontakt poprzez forum:
http://www.konferencje-logopedyczne.pl/
Pozdrawiam
Janek
janek1706@tlen.pl

Nam wszystkim życzę powodzenia, siły i uśmiechu. Spokojnych i wiosennych świąt!

Proszę się jakoś trzymać i wierzyć, że synek wyjdzie na dobra drogę za pomocą ciężkiej z Nim pracy. Jeżeli chodzi o tiki to mój syn ma obecnie 9 lat i właśnie od jakiegoś czasu stal się kimś innym. Nie robił tego wszystkiego wcześniej. Zaczął się bić i okaleczać, krzyczeć różnymi tonacjami głosu, robić gesty takie bezwiedne, powtarzać słowa wypowiedziane przez kogoś i skierowane do Niego. Teraz się trochę uspokoił. Lekarz Pedopsychiatra zasugerował, że może to być syndrom Gilles de la Tourette'a. Pozdrawiam

Dziękuję Wam wszystkim za cenne komentarze i rady. Dzięki nim czuję choć trochę, że nie jestem z tym wszystkim sama. Zespołem Aspergera interesuję się od ponad roku, od kiedy o nim usłyszałam. Myślę, że mój synek ma wiele symptomów, które mogłyby o nim świadczyć. Psycholog trafiła nam się do kitu...Też zastanawia mnie to, dlaczego nie chce diagnozować. Miałyśmy się spotkać miesiąc temu, miała zadzwonić w tej sprawie...cisza. Byliśmy w międzyczasie u rehabilitantki, która stwierdza obniżone napięcie mięśniowe. Proponuje nam grupę korygującą od...września. Synek miał też robione próby wątrobowe, ASAT wyszedł zawyżony (norma do 37, u synka 38..w sumie niewiele, ale czy któraś z Was wie czy trzeba się martwić?). Od miesiąca "tiki" (nazywam je tak, choć są to bardziej stereotypie ruchowe) nasiliły się. Obejmują teraz większy obszar, czyli nie tylko wyciąganie rąk i łapanie się za spodnie, ale również dotykanie twarzy, nosa, intensywne, nagłe poprawianie ubrania przy szyi, chowanie twarzy w dekolt, i ostatnio szybkie, głośne oddechy. Mam wrażenie, że on dostrzega te wszystkie tiki, ale nie umie nad nimi zapanować na dłuższą metę. Nie zaobserwowałam też, żeby nasilały się w sytuacji stresowej, są jakby niezależne od stresu. W sobotę mamy wizytę u neurologa, kolejnego. Chodzimy od lekarza do lekarza. Jak tylko zrobi się trochę luki w tych wizytach, umówię nas do psychiatry, chyba, że diagnoza zostanie postawiona wcześniej. Kochane jesteście:) justyna44444

Witaj, trafiłam tu przypadkiem, ponieważ fora na temat autyzmu śledzę od kilkunastu lat. Ostatnio jakby mniej, ponieważ wszystkie zagadnienia właściwie już "przerobiłam". Moja córka ma już 17 lat... Twój opis problemów z synkiem spowodował, że jak żywe stanęły mi przed oczami moje sprzed nastu lat. Gdy miała dwa lata znała wszystkie litery, wiedziała również, że mucha owocówka to po łacinie drosophilamelanogasta, ale cóż... poza tym wszystkie objawy, jak u Twojego synka. Specjaliści(?), na których trafiałam, mówili różnie: rozpieszczone, klapsa dać, nie pozwalać rządzić, kto to widział, żeby takie małe dziecko tak się zachowywało, inni, że za mało czasu poświęcamy dziecku, że najpierw trzeba wychować, a potem oczekiwać na efekty, że matka nawiedzona jakaś - czytać uczy, a nie wie, jak wychowywać (jestem nauczycielką). Więcej "dobrych rad" nie będę przytaczać. Nie świadczą one najlepiej o kadrze specjalistów decydujących o losie naszych dzieci. Ja i tak wiedziałam swoje, nie pozwoliłam sobie wmówić, że jestem złą matką. Pamiętaj, matki ZAWSZE WIEDZĄ NAJLEPIEJ. Trafiłam do SYNAPSIS, diagnoza: całościowe zaburzenia rozwojowe, autyzm, zespół Aspergera. Jesteś wspaniała, nie poddawaj się, gdy trafisz na dobrych specjalistów, będziesz to czuła, oni nie zlekceważą Twoich spostrzeżeń. Powodzenia. Jadwiga

Pani synek ma prawdopodobnie zespól Aspergera. Lekarze pediatrzy, neurolodzy nie są w stanie rozpoznać tego zaburzenia, nie mają żadnej wiedzy na ten temat, wiem to z doświadczenia swojego i innych rodziców mających dzieci z tym rozpoznaniem. Radzę udać się do psychiatry dziecięcego
który ma wiedzę na temat autyzmu. Może pani tez wejść na stronę internetową i poczytać o objawach zespołu Aspergera.

Nie rozumiem jak Pani Psycholog może uważać, że diagnoza nic nie da! Na jakiej więc podstawie będzie Pani leczyć dziecko i co użyje Pani aby otrzymać jakieś świadczenia, które dziecku się należą?

Zgadzam się z komentarzem wyżej. Psycholog nie dostrzega pewnych rzeczy lub może inaczej to ujmę, dany problem tłumaczy z innego punktu widzenia. Już wyżej nadmieniam w swoich komentarzach, że raczej Psychiatra dziecięcy i to taki, który zajmuje się autyzmem może postawić diagnozę. Moje dziecko przed postawieniem diagnozy było obserwowane dwa tygodnie/cały praktycznie dzień od 9.00 do 16.40 / na oddziale zaburzeń rozwoju. Nie mieszkam jednak w Polsce i może tu jest różnica. Pozdrawiam

Pani opis zachowań synka przypomina mi dziecko w mojej rodzinie z zespołem Aspergera. Rodzice przez szereg lat odwiedzili wiele psycholożek, które nie miały pojęcia jak diagnozować dziecko z Aspergerem. Proponuję odnaleźć ośrodek w danym mieście zajmujący się autyzmem i poszukać tam pomocy. Powinien tam być również psychiatra. Psycholog to nie lekarz .

Wspierającym mnie tu osobom dziękuję serdecznie za wsparcie i zrozumienie moich obaw. Jestem normalną matką, wymagam od dziecka tylko tego, co jest w stanie zrobić i co powinien, by nie czuć się jeszcze bardziej zagubionym np. w przedszkolu. Co by było, gdybym wiecznie go ubierała i karmiła? Pewnie zacząłby coraz bardziej odstawać od rówiesników i izolacja pogłębiałaby się. A dzieci są okrutne.
Jesteśmy po testach, które wykazały ponadprzeciętną inteligencję (mając 4 latka synek rozwiązuje zadania dla 5 i 6 latków). Na dzień przed wizytą zaczął czytać trzy- cztero- a nawet pięcioliterowe wyrazy. Niestety jego rozwój psycho-ruchowy i społeczny ma znamiona autystyczne. Pani psycholog stwierdziła jednak, że nie ma sensu go diagnozować "bo to nam nic nie da" i zastanawiam się co mogła mieć na myśli. Będzie się zastanawiać nad grupą terapeutyczną dla nas ale w pierwszej kolejności czeka nas wizyta u logopedy i powtórzenie EEG. Będę starała się tak rozstrzelić te wszystkie wizyty, żeby synek nie wędrował dzień w dzień po lekarzach (oprócz tego jest pod stałą opieką endokrynologa i ortopedy). Mamy go stymulować. Każde wyjście z domu jest torpedowane. Woli po prostu siedzieć i bawić się, również z nami, byle w domu. Pani psycholog bardzo niepokojąco zareagowała na fakt, że synek nie chce się wypróżniać (nawet do 2 tygodni). Jestem dobrej myśli, choć to nie jest łatwe. Dziękuję Wam:)
PS. Pisząc drugi dzidziuś, miałam na myśli moje drugie dziecko, które ma niespełna 1,5 roku:)

Dziękuję za pomoc. To okropne, że niektórzy zaglądają tu tylko po to, żeby wyładować własne frustracje bezkarnie, bo przecież są anonimowi.

Proszę się nie wyzywać tutaj! Myślę, że Pani po prostu nie rozumie problemu! Autorka tekstu martwi się o rozwój swego syna i to bardzo dobrze. To znaczy, że dobrze zajmuje się swoim dzieckiem. Dziecko powinno wykazywać CHĘĆ do nauki pewnych czynności. Jeśli tego nie robi to taka KOBIETA jak Pani po prostu UDA głupią i nie przejmie się tym, że może dziecko ma problem, nie rozumie wszystkiego i potrzebuje POMOCY! Pozostawienie dzieci samym sobie nie zwracając uwagi jak się rozwijają to PROSTACTWO moim skromnym zdaniem. Jeśli Pani ma zdrowe dzieci to proszę się cieszyć i dać na tace 1000 zl. Może to Pani potrzebuje pomocy.

Kobieto daj luz temu dziecku, jestem babcią, która wychowuje 2 wnucząt, też popełniam wiele błędów, ale staram się je wyeliminować, bo widzę jaką krzywdę zrobiłam córce. Tylko wymagałam, nie zwracałam uwagi na słowa, które wypowiadałam i jej reakcji. Moja córka była stale instruowana i krytykowana. Czy ty tego nie robisz, czy Ty nie rozkazujesz?
Czy to takie ważne, że dziecko musi założyć piżamę, a czy wiesz dlaczego nie chce założyć? Zanalizuj swoje wypowiedzi, uważam że tu znajdziesz odpowiedz. A może Tobie potrzebna terapia. Pozdrawiam

Witam! To, że syn ładnie mówi o niczym nie świadczy, tak jak to, że się uśmiecha. Mój syn zaczął mówić jak miał 3 lata i bardzo szybko ładnie mówił. Na ulicy mówił ludziom dzień dobry. Był i jest uśmiechnięty. Ma diagnozę autysta już od kilku lat. Nie wiem co Pani doradzić. Może powinna Pani spróbować u psychiatry dziecięcego, który specjalizuje się w autyzmie i innych zaburzeniach, aby je wykluczyć. Ja zaczynałam od Neuropediatry. Oczekuje Pani drugiego dziecka. Mam nadzieje, że mały zaakceptuje brata lub siostrę. Mój syn zamienił nasze życie w koszmar, jak pojawił się jego brat. To tak na marginesie. Proszę dobrze przygotować syna na przyjście brata, czy siostry. Codziennie mu o tym mówić, może w ten sposób sobie to zakoduje w głowie i mu to pomoże. Nie mieszkam w Polsce, więc nie mogę podać żadnych namiarów. Życzę powodzenia i proszę się odezwać.

Nie wiem, w której części Polski Pani mieszka, ale w Krakowie jest bardzo dobra pani psycholog.

Dziękuję bardzo za odpowiedź. Byliśmy u psychologa i wyszłam stamtąd z płaczem. Najpierw okazało się, że moje spostrzeżenia są zbyt fachowe i najlepiej jakbym była ciemną analfabetką i nie umiała czytać o tym, co mnie niepokoi. Pani psycholog przyznała jednak, że widzi pewną dysharmonię w rozwoju synka. Po rozmowie z nim sam na sam, doszła do wniosku, że ładnie mówi całymi zdaniami i adekwatnie, że odwzajemnił uśmiech i w ogóle jest super. Ręce mi opadają, bo przecież to tylko 5 minut z trzech lat naszych osobistych, codziennych obserwacji! To tak, jakbyśmy czepiali się niewiadomo czego. Po drugie stwierdziła, że za mało okazujemy mu miłości i akceptacji! Prawie się popłakałam. Do tego za dużo od niego wymagamy. Jeśli nie chce założyć piżamy przed spaniem, umyć zębów czy zjeść to nie powinniśmy od niego tego egzekwować tylko ubrać go, umyć i nakarmić, na dodatek pochwalić jak pięknie zrobił to sam...nie wiem...ale wydaje mi się, że to żadna "metoda", będę miała w domu drugiego dzidziusia, który nic sam nie zrobi i ta nieporadność jeszcze bardziej odizoluje go od innych dzieci. Jestem zdruzgotana tą wizytą. W piątek pani psycholog zrobi synkowi testy psychologiczne.

Witam. No właśnie tak myślałam, że Pani na pewno była u okulisty, bo gdy dziecko skarży się, że oczy mu „przeszkadzają”, to rodzice natychmiast reagują. Co do monotonnej zabawy to wiem z doświadczenia, że dziecko nie należy pozostawiać samo sobie. Należy go stymulować, proponować zabawy. W ten sposób dziecko się uczy nowych rzeczy. Ono może nie bardzo wie co ma ze sobą zrobić, więc powtarza czynności. Dzieci są rożne i rożnie się uczą. Należy jednak poświęcać im jak najwięcej uwagi. Wiem, że w praktyce jest to ciężkie do zrealizowania, ale warto się poświecić może w tych momentach, kiedy mamy na to czas. Odradzam pozostawianie tylko przed telewizorem! To złe i przynosi złe skutki. Lepiej jest włączyć jakaś bajkę na CD, opowiadanie dla dzieci lub piosenki. Ja tak robię. Syn jeden i drugi lubi słuchać. Uspokaja się i słucha. Myślę, że to jest pożyteczne. No cóż bardzo trudno na początku rozszyfrować czy u Pani synka jest autyzm, a raczej zachowania autystyczne. Jeśli proponuje mu Pani inna zabawę na miejsce tej, która go tak ? Wciąga to czy akceptuje to? Czy się złości i krzyczy? Faktycznie autyści mają obsesje na punkcie wykonywania tych samych czynności, ale czy tylko autyści? Czy zdrowe dzieci też się przyzwyczajają do jednej zabawy, która ich pociąga? NIE WIADOMO jak to przyjmować. Proszę się na razie nie martwic za dużo. Spróbować pójść do psychologa no a potem Pani zobaczy. Życzę powodzenia i aby to nie był Autyzm!

Dziękuję za wszelkie wskazówki. Faktycznie, wizyta u dobrego psychologa jest konieczna. Syn od małego zachowywał się inaczej, dziwnie. Na początku byliśmy zachwyceni tym, że taki grzeczny a potem już nas to trochę zastanawiało. Co prawda nie kręcił niczym, ale uwielbiał monotonną zabawę i powtarzanie tych samych czynności w nieskończoność, czyli np. przez godzinę wkładanie sznurka do samochodu itp. U okulisty byliśmy na początku roku. Wzrok ma dobry, tylko niewielki zez oka prawego wymaga ćwiczeń i kontroli. Dziękuję.

Zapomniałam dodać bardzo istotną rzecz. Radzę wziąć natychmiast wizytę u okulisty. Syn widocznie ma problem z wizją, jeśli trze oczy. Dlatego może nie lubi zabaw wymagających równowagi. Te wszystkie problemy w jego zachowaniu może świadczą o tym, że źle widzi i przy tym źle się czuje. Mój syn nosi okulary, to się zaczęło po trzecim roku życia. Zaczął bokiem oglądać telewizje. Zaczął potem zezować, tarł oczy. Okulary bardzo mu pomogły. Pozdrawiam

Najlepiej wziąć wizytę u dobrego psychologa, który zna się na rzeczy lub psychiatry dziecięcego. To najczęściej się robi na początku poszukiwań czy dziecko zachowuje się w normie czy też nie? To straszne co się dzieje w dzisiejszych czasach. Mamy wielką ochotę mieć dzieci i jak je już mamy to okazuje się, że to tak naprawdę jak "loteria". Czy zachowanie naszych dzieci jest normalne, czy nie! Czy Pani synek jako niemowlak dziwnie się zachowywał? Czy nastąpiło to później? Jestem mama synka, który ma dziś 9 lat i jego zachowania są wciąż dziwne. Kiedy był mały kręcił pokrywkami i wszystkim czym się dało. Liczył i znal alfabet na pamięć. Zaczął mówić jak miał 3 latka. Nie bał się obcych, wręcz przeciwnie był ciekawski i lgnął do ludzi. Miał oczywiscie problemy z nawiązywaniem kontaktów, więc wołał zostawać na uboczu lub starał się, ale robił to niewłaściwie. Był i jest wesołym i uśmiechniętym chłopcem, zadającym miliony pytań. Mój syn też mówił różne rzeczy nie związane z tematem. To co Pani napisała "zrobię siku dendo" przypomina mi syna jak na koniec seansu z logopedką mówi "do widzenia buke". Buke to tylko on wie co to jest. Radzę po prostu skonsultować się z innym psychologiem, nie po to żeby szukać dziury w całym, ale żeby dociec, czy to jest niepokojące i wymaga pomocy dla dziecka. Pozdrawiam i życzę powodzenia.

Podobne pytania

Witam, jestem mamą 11-miesięcznego chłopca. Synek ruchowo rozwija się bardzo dobrze. Od ok. 3 tygodni chodzi z naszą pomocą. Martwi mnie to, że nie pokazuje paluszkiem, nie robi „papa”, nie ...

Odpowiada: lek. med. Anna Syrkiewicz

Proszę o pomoc. Jestem wdową z dzieckiem niepełnosprawnym umysłowo. Dziecko bardzo późno zaczęło mówić. Były to tylko pojedyncze wyrazy. Przedstawiam opinię psychologiczną, gdy dziecko miało 6,5 ...

Odpowiada: lek. med. Anna Syrkiewicz

  Nasz synek ma 3,5 miesiąca. Jest dzieckiem raczej wesołym i raczej komunikatywnym. Niektórzy nawet mówią, że straszny z niego gaduła. Zaniepokoiło mnie jego ustawiczne ulewanie, pomimo ...

Odpowiada: mgr Aurelia Grzmot-Bilska

  Dziecko ma 15 lat. Od 3 lat leczone jest na zaburzenia zachowania i emocji oraz występują u niego cechy autystyczne. W ostatnim czasie stan dziecka się pogorszył. Nastąpiły zaburzenia w ...

Odpowiada: lek. med. Magdalena Kowalska

Mój syn ma 7 miesięcy i niepokoi mnie jego zachowanie. Zdarza się, że gdy siedzi w wózku, macha rękami. Robi to jak jedzie lub stoi. Patrzy wtedy przed siebie bez żadnej innej reakcji. Czasami ...

Odpowiada: mgr Magdalena Brudzyńska

  Witam! Jestem mamą 15-miesięcznego chłopca. Piszę do państwa, gdyż niepokoi mnie kilka spraw u mojego dziecka, a mianowicie: chłopczyk nie pokazuje palcem, ręką nawet rzadko pokazuje (jak chce ...

Odpowiada: mgr Aurelia Grzmot-Bilska

  Witam, od kilku miesięcy jestem związana z partnerem, którego 7-letnia córka miała (ma) autyzm czy raczej zespół Aspergera, który u niej zdiagnozowano. Ja również mam córkę (6 lat). Proszę mi ...

Odpowiada: mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Witam, mój synek skończy niedługo 14 miesięcy. Urodził się z torbielkami w głowie (ciężki poród), ale neurolog nie stwierdził żadnych nieprawidłowości (torbielki zniknęły po kilku miesiącach). ...

Odpowiada: mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Witam serdecznie! Od jakiegoś czasu zaczęliśmy się niepokoić zachowaniem naszego synka, 17-miesięcznego Kubusia. Obserwujemy go dosyć uważnie od dłuższego czasu, ponieważ na jednym ze spotkań z ...

Odpowiada: mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Dzień dobry, piszę do Państwa, ponieważ z mężem nie wiemy, gdzie się zgłosić z naszymi podejrzeniami. Siostrzenica męża - Hania, w listopadzie skończy 4 latka, około pół roku temu zaczęło mnie ...

Odpowiada: mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Witam! Jestem mamą 14,5-miesięcznego chłopca. Dziecko zaczęło chodzić, kiedy miało 14 miesięcy, zaczęło raczkować, jak miało 10,5 miesiąca. W wieku 3 miesięcy miało lekko obniżone napięcie ...

Odpowiada: lek. med. Magdalena Kowalska

Witam! Mam 21-miesięczną córeczkę. Ostatnio zaczęłam się troszkę martwić, bo mała nie chce mówić. Pytana: „powiedz mama”, „powiedz krówka”, nie reaguje, popatrzy na mnie, ale wraca do swoich ...

Odpowiada: mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Synek ma 25 m-cy i nie mówi oprócz „babababa” i swojej gwary, a w dodatku nie wykonuje moich poleceń - podaj, przynieś... nie wiem co o tym myśleć? Czy złe doświadczenia (2 pobyty w szpitalu, ...

Odpowiada: lek. med. Magdalena Kowalska

  Chyba jak znaczna cześć rodziców, podejrzenie o autyzm u mojego synka wzięło się z zaniepokojenia brakiem mowy. Nie mogę powiedzieć, że brak rozwoju mowy, bo w ostatnich miesiącach pojawia się ...

Odpowiada: lek. med. Magdalena Kowalska

  Witam! Jestem mamą 6-letniego Michała, u którego w tym roku stwierdzono autyzm. Michał w tej chwili uczęszcza do specjalnej szkoły w Belgii. Patrząc wstecz na jego rozwój, Michał dosyć późno ...
  Dzieci z autyzmem i ich rodziny mają wsparcie na wielu płaszczyznach i szanse na przyszłość. Ówcześni dorośli lądują w psychiatrykach, rodzice starzeją się z poczuciem przegranej albo rozchodzą ...
Dziewczynka niedawno skończyła 18 miesięcy. Urodziła się z ciężkim niedotlenieniem (2 punkty Apgar), miała niskie napięcie mięśniowe, chodziła na rehabilitację (do rehabilitanta, który raczej ...

Odpowiada: mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Syn ma 12 lat, od początku było z nim coś nie tak, zawsze był trochę inny niż jego rówieśnicy, nie rozwijał się harmonijnie i z opóźnieniem do rówieśników. Ale dla mnie był po prostu wyjątkowy, ...

Odpowiada: lek. med. Magdalena Kowalska

  Czytam wszystkie komentarze i pragnę również dodać coś od siebie. Mam syna, który ma w tej chwili 5 lat. Gdy miał 2,5 roku zaobserwowaliśmy u niego bardzo nietypowe zachowania. Okazało się, że ...
  Witam! Jestem ojcem 6-letniego chłopca. To co przeżyliśmy na długo pozostanie w naszej pamięci. Po jednym z okresowych szczepień syn dostał zapaści, okazało się, że jego organizm zadziałał ...