Paraliż senny - co to jest?

Chciałam się dowiedzieć, skąd bierze się to zjawisko i czy da się to leczyć? Od jakiegoś roku doświadczam paraliżu sennego. Na początku byłam przerażona, nie wiedziałam co się dzieje, teraz wiem, że uczucie świadomości połączone z tym, że nie mogę się ruszyć, wydawać głosu, słyszę intensywne dźwięki i czasami widzę dziwne obrazy, jest paraliżem sennym. Trwa to tylko chwilę, ale jest dla mnie bardzo nieprzyjemne i męczące. Często przez to boję się zasnąć. Paraliż zdarza się dosyć rzadko, przez ten rok przeżyłam to jakieś 6-7 razy, ale boję się, że sytuacja może się pogorszyć. Czy może być to związane z bezsennością? Proszę o pomoc.

Pytanie zadane 17-12-2009r. o 14:22
lek. Agnieszka Jamroży porady udziela lek. Agnieszka Jamroży

psychiatra, absolwentka Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.

Porada eksperta

Porażenie przysenne może występować jako objaw izolowany, wówczas często występuje w rodzinnie. Zdarza się jednak, że jest jednym z objawów narkolepsji. W narkolepsji poza porażeniem przysennym występują objawy: nadmiernej senności w ciągu dnia, katapleksji (nagłej, trwającej od kilku sekund do kliku minut utracie napięcia mięśniowego, co może się przejawiać np. nagłym upadkiem, jąkaniem czy tłuczeniem naczyń) oraz halucynacji na pograniczu snu i jawy. Najczęściej występuje tylko 1-2 z tej grupy objawów, a zaburzenie często nie jest rozpoznawane. Częstość występowania napadów waha się od kilku napadów w ciagu roku do kilku w ciągu doby.

Porażenie przysenne wymaga różnicowania z napadami padaczkowymi, stąd wskazane jest wykonanie EEG i konsultacja neurologiczna.

Przyczyny tego typu objawów są nieznane. Istnieją hipotezy dotyczące neuroprzekaźników i neuropeptydów oraz zaburzenia o podłożu immunologicznym.

W terapii narkolepsji zaleca się regularny rytm snu, zaplanowanie drzemek w ciagu dnia, jako leczenie farmakologiczne stosuje się leki psychostymulujące oraz niektóre leki przeciwdepresyjne. Stosowanie leków powinno odbywać się pod ścisłą kontrolą lekarza psychiatry.

Polecam konsultację w poradni leczenia zaburzeń snu:

http://sennik.wieszjak.pl/inne/98049,osrodki_leczenia_zaburzen_snu.html.

Artykuły na ten temat:
Porozmawiaj o tym na Forum Psychologia »

Komentarze (153)

Wyloguj
~gosc
~gosc

Szarlotko mam 47 lat i też wiele razy miałam paraliż senny (u nas na śląsku mówiło się że to"duszenie przez zmorę"). Moja 16 letnia córka też to miała, i posłuchaj mojej rady, a Cię to nie "dopadnie". Nigdy, ale przenigdy nie śpij na wznak, bo tyko wtedy paraliż senny przychodzi. Musisz nauczyć się spać na boku, czy na brzuchu, jak wolisz. Gwarantuję Ci, że gdy nie będziesz spała na wznak, będziesz mieć spokój. Mnie już nie łapie 15 lat (od kiedy nauczyłam się spać na boku).

Odpowiedz
~gosc
~gosc

Tak, czytałam już gdzieś o tym sposobie, ale na mnie niestety nie działa, ponieważ zawsze zasypiam na boku, a paraliż i tak jest. Kiedy się wybudzam z paraliżu to jestem na boku, więc to chyba świadczy o tym, że na boku też spałam. Jednak zauważyłam, że paraliż występuje wtedy kiedy śpię też w dzień, a wieczorem nie jestem zmęczona, więc staram się tego unikać. Dziękuję i pozdrawiam. Szarlotkaa

Odpowiedz
~gosc
~gosc

Ja mam paraliż senny od jakiś 4 lat i przez ten czas nauczyłam się z niego "wybudzać". Wystarczy "się skupić" na tym, że chcesz się wybudzić, bo przecież jest się świadomym, mi zawsze to pomaga. Kiedyś codziennie przez 3 tygodnie mnie to "łapało", teraz tak od 2 do 4 razy w miesiącu. Będę musiała iść z tym do lekarza, a dopiero dzisiaj się dowiedziałam, jak to się nazywa "fachowo".

Odpowiedz
~gosc
~gosc

Ja mam już to od ponad 6 lat, czasem są dłuższe przerwy, już nie daję rady. Najgorszy jest ten strach, pomimo iż potrafię się z tego wybudzić (głębokim oddychaniem), strach nie znika. http://pl.wikipedia.org/wiki/Porażenie_przysenne - tu jest dobrze opisany stan paraliżu itd.
W zasadzie też dopiero dwa miesiące temu (przypadkiem) dowiedziałam się, jak ten stan się nazywa i że nie jestem sama z "tym problemem". Ale chciałabym to leczyć, jeśli się tylko da. Nie mam objawów narkolepsji, ale miałam raz napad epilepsji (padaczki).
Czy powinnam się z tym zgłosić do neurologa? Czy to się w ogóle leczy? Czy tylko w przypadku, gdy paraliżowi towarzyszy narkolepsja bądź padaczka?

Odpowiedz
~gosc
~gosc

Pierwszy taki atak miałem, mając 14 lat - teraz mam 25 i nadal mi się to przydarza. Jak zasypiam, wierzę, że tę noc całą prześpię, lecz nie zawsze wiara pomoże. Świadomość się budzi, lecz ciało nie - komendy wydawane przez mózg, aby się zbudzić z tego paraliżującego snu nie skutkują. Przez całe ciało przechodzą dziwne mrowienia, a ja zaczynam wydobywać z siebie jakiś dźwięk - są to jęki i w myślach wołanie o pomoc. Narzeczona nie raz mnie z tego sama wybudzała, a rano mówi, że znów miałem ataki i głośno jęczałem. Jeżeli ktoś jest mi w stanie pomóc, proszę się odezwać

Odpowiedz
~gosc
~gosc

Jak byłem nastolatkiem miałem dość często paraliż senny jak sądzę. Zawsze przed przebudzeniem. Wyglądało to jakby umysł budził się przed ciałem. Chcę wstać i nie mogę się ruszyć. Nie mogę mówić. Nie czułem jednak żadnej obecności. Niepokój był efektem tego, że nie mogłem się ruszyć. Koncentracja pomagała wyrwać się z tego stanu.
Potem wiele lat nie było nic. Dziś jestem stary facet i przez dwa lata pojawiało się coś znowu, jednak z wyraźnymi różnicami do przeszłości. Pojawia się uczucie obecności kogoś w pokoju. Sen ze świadomością tego gdzie jestem i w jakiej pozycji leżę. Pora to środek nocy. Nagle czuję obecność kogoś . Leżę na brzuchu z ręką odchyloną na bok w stronę brzegu łóżka. Ktoś łapie mnie za rękę. W jednej chwili rośnie przerażenie, że ktoś tu jest, a to przecież niemożliwe. Wyrywam się ze snu. Serce bije szybko, strach, nawet pot. Co ciekawe kiedy się wybudziłem , byłem w pozycji jaką widziałem w czasie snu. Przerażający był realizm tego snu, poczucie świadomości miejsca i obecności kogoś. Podobnych historyjek miałem więcej, ale ostatnio jakby ustąpiły.

Odpowiedz
~gosc
~gosc

Mi też się zdarza mieć takie ataki, nie mogę wydobyć z siebie słowa, ani się poruszyć i czuje na sobie wielki ciężar i robi mi się gorąco, albo słyszę jakieś głosy. Ostatnio przydarzyło mi się, że widziałam postać, która klęczy koło łóżka i nie mogłam się wybudzić. trwało to bardzo długo. Przez to wszystko nie mogę spać, późno zasypiam, nawet nad ranem. Poszłam ostatnio do neurologa, bo mam straszne bóle głowy i powiedziałam co mi dolega, że spać nie mogę i mam takie, a taki to mnie wyśmiał i powiedział, że głupoty opowiadam, nie rozumiem Tego...

Odpowiedz
~gosc
~gosc

Ja miałem jak wyżej kolega, przebudzenie umysłu przed ciałem. Początkowo za pierwszym razem myślałem że "zszedłem" a to co się dzieje dookoła to resztki elektronów "skaczących po mojej głowie" :). Mój realizm był tak duży, że słyszałem co się dzieje dookoła, ponieważ było około południa, a ja byłem w domu i ucinałem sobie drzemkę. Uczucie przerażające. Zastanawiałem się kiedy mój mózg "odleci" i wreszcie się to skończy. Przebudzenie było zrywem więc pierwsza moja myśl to to, że albo mi się śniło albo przeżyłem śmierć kliniczną :); Podobnie miałem jeszcze trzy razy w życiu. Za drugim razem byłem na tyle świadomy, że przypomniałem sobie pierwszy raz, i spokojnie się wybudziłem ...za trzecim miałem to już w d..e, a za czwartym bacznie obserwowałem co się dzieje wokół i jak mój organizm reaguje :). Wszystko wyglądało normalnie mogłem myśleć patrzeć ..ale tylko na wprost :) A więc w sufit; tak jakby kątem oka widziałem co się dzieje po bokach, bo gałki oczne nie "poruszały" się. Z oddali było słychać głosy domowników całkiem sensowne codzienne bla bla , odzyskałem pełnię władzy dopiero jak zadzwonił telefon. Mimo opanowania się uczucie jest faktycznie "paskudne", ale doświadczenie ciekawe:).

Odpowiedz
~marcelinaop
~marcelinaop

Pierwszy raz uczucie"duszenia" zaznałam miesiąc temu. Powtórzyło się to jeszcze dwa razy. Ostatni raz dzisiejszej nocy i przyznaje ze po dzisiejszym wystraszyłam się nie nażarty. Myślałam że już nie dam rady ze się uduszę. Objawia się to za każdym razem bardzo podobnie. Śni mi się grupka osób, ktoś coś opowiada śmiesznego, wszyscy się śmieją ja również i w tym momencie zaczyna mi brakować powietrza. Nie mam czegoś takiego jak pisali co niektórzy, że próbują krzyczeć, chcą się wybudzić ja po prostu walczę o oddech, nic się nie dzieje wokół i kiedy mam uczucie, że to koniec, wybudzam się. Bardzo podobne uczucie, kiedy dłuższy czas wstrzymujecie powietrze aż do tego stopnia że rozsadza klatkę piersiową. Przez pół dnia bardzo źle się czułam, byłam zmęczona i osłabiona.
Czy tez to mogę zaliczyć do „paraliżu sennego”?

Odpowiedz
~joł
~joł

Mnie cos podobnego spotkalo wczorajszej nocy. Snilo mi sie ze moj brat krzyczy i nagle wbiega i mowi ze cos jest w pokoju. Pobieglem predko zobaczyc co sie stalo. W polowie drogi doznalem paralizu. Nie moglem mowic ani oddychac. Czulem niesamowity lek. probowalem jeszcze dojsc do luzka ale padlem na kolana i jeszcze uderzylem piesciami w podloge, zeby ktos mogl mnie uslyszec. Potem nagle znalazlem sie w luzku. Dalej nie moglem sie ruszyc i tylko moja swiadomosc dzialala, nie czulem ciala. Spojrzalem na budzik. Wskazywal 4:04. Ostatecznie przebudzilem sie i natychmiast spojrzalem na zegarek. Byla 4:04. Czulem sie zmeczony i odczowalem strach, jakby cos sie znajdowalo w pokoju, oczywiscie cos zywego oprocz mnie.

Odpowiedz
~mark123123
~mark123123

a ja wam powiem tyle macie niedobor magnezu jedzcie duzo magezu duzo duzo,,:) a do konca zycia tego nie doswiadczycie..rak magnezu powoduje to wszystko...zobaczycie ze mam racje..zawsze sie to pojawia gdy zaczynaja cierpnac wam rece w pewych chwilach alo skacze wam powieka

Odpowiedz
~julkaulka
~julkaulka

Ja normalnie już nie wyrobię z tym... przed chwilą właśnie znowu miałam ten atak tylko u mnie to się dzieje przed zaśnięciem, leże leże i nagle czuje, że ten "sen" mnie tak dziwnie "wciąga", "przygniata". Jak mam to uczucie to już wiem, że zaraz będzie jakiś koszmar... dzisiaj sąsiad chciał mnie zabić, a ja nie mogłam się ruszyc, nic... obudzilam się z tego i za kilka sekund znowu się to powtórzyło... ratunku!

Odpowiedz
~weteran paraliżu
~weteran paraliżu

Uwaga na dżemki dłuższe niż 20-25 minut !!! (czyli np. spanie 2 - 3 godz. popołudniu). Załapujemy się wtedy częściowo na fazę snu głębokiego. To właśnie one powodują przesunięcie faz snu, a w rezultacie mamy na bank "sleeping paralize" podczas normalnego snu. Czyli najlepiej żadne dżemki a już na pewno nie te długie (chyba że ktoś chce właśnie tego doświadczyć tj. paraliżu sennego). Wtedy robimy tak - niedospana noc(poźno się położyć, wcześnie wstać, sen do 4godzin). Następnie w dany dzień - dżemka po obiedzie 2-3 godz. Potem idziemy spać normalnie, tak jak zawsze. Paraliż senny wystąpi przy wchodzeniu w sen. Dzieje się tak gdyż mózg jest częściowo wypoczęty po dżemce (ale jednocześnie senny bo dżemka nie zapewniła przejścia wszystkch faz snu), a tu mu każą spać - ciało usypia, a mózg szybko się znowu wybudza. W czasie paraliżu sennego dochodzi do "dotarcia" rozwalonych cyklów i faz snu, dalszy sen podczas tej nocy przebiega już spokojnie. Uwaga! Właśnie żeby sen był spokojny podczsa takiej nocy, trzeba niestety przejść fazę paraliżu sennego. Niekiedy czujemy że łapie paraliż i umiemy za wczasu się z tego otrząsnąć - niestety jeśli nie przejdziemy tej fazy (nie wejdziemy w paraliż i nie będziemy w nim do czasu kiedy nie wygaśnie) to paraliż będzie nas chciał chytać całą noc. Odnośnie halucynacji - > są bardzo wyraźne, niekiedy widać szczegóły danej postaci, twarzy. Paraliż senny może być również wykorzystywany do OBE (out of body experience) , (patrz. książki Monro'a.)

Odpowiedz
~Barambam
~Barambam

weteran napisał prawdę,jest to idiotyzm,że się tego boicie.Ja osobiście nie kocham tego zjawisko aczkolwiek nie boje się że cos mi się stanie bo to jest chwilowe zaćmienie która po paru chwilach przemija.Ale jednak jest z wami coś nie tak jeśli próbuje usypiać i nagle was łapie paraliż senny,zazwyczaj pojawia sie on gdy otwiera się oczy co jakiś czas,próbując utrzymać świadomośc(do świadomego snu).Jedyny sposób to brac leki psychotrope,których wad nie będe wymieniać(więc raczej odpada) albo myslenie,żeby to przerwać siłą woli.Nie wiem czy to sie liczy ale po nałogowym paleniu papierosów potrafie rzucić w 1 dzień i nie palić nawet miesiąc+ to,że paraliż mnie nie łapie bez przyczyny,dlatego sie nie boje.Ale dla upornych to skupcie sie na 1 części ciała i z całej sili próbujcie nim ruszyć,może dojśc do wysiłku...Powodzenia i nie s** w majty.

Odpowiedz
~nwa
~nwa

ja właśnie tego poraz kolejny doświadczyłem i to aby sie z jednego od razu przenies do drugiego. piszecie żeby sie tego nie bac a co powiecie gdy leżysz patrzysz przed siebie i widzisz obok Ciebie na wysokości kolan jak by ktoś siedzial pod kołdrą próbujesz zepchnac to nogą ale wszystko dzieje sie w zwolnionym tempie i trwa kilka minut za nim to dotkniesz, a gdy juz to lekko dotkniesz i czujesz ze ktos lub cos tam jest i nic nie możesz zrobić to jak mam sie nie bac. najgorsze jest to gdy chcesz z tym walczyc, uderzyc to coś wszystko jest jak w zwolnionym tempie i tak naprawde nic nie da sie zrobic, czasami nawet próbuje uciekac spadam z łóżka czołgam sie po podłodze a to cos i tak mnie dogoni i jeszcze wchodzi mi na plecach. a to tylko dwa przykłady a miałem juz mnóstwo takich przypadków. zaczeło się gdy miałem 8lat wtedy w trakcie paraliżu modliłem sie bo myslałem że to duch i odejdzie ale to też nie pomagało. teraz mam 21lat i próbowałem juz wszytskich sposobów i wiem że paraliż musi sam minać tylko że strach nie mija i obawiam sie że nie minie.

Odpowiedz
~fryyytka
~fryyytka

Ja zawsze mam takie wrażenie, że nie mogę wejść w to co mnie wciąga parazliż, nie mogę mu ulec, bo to będzie koniec... Czuje się tak jakbym miała umierać... To jest okropne, doświadczam tego już od jakiś 3 lat ;( I czasem łapie często, czasem rzadziej... Dzisiejszej nocy znowu nadeszło... Czułam, że się dusze... Próbowałam otworzyć oczy, ale nie mogłam, widziałam swojego kota który ze mną zwykle śpi, chciał podrapać mnie po twarzy i próbowałam się z całej siły zasłonić dłońmi, ale to było takie trudne... Widziałam też jakieś ciemne postaci wokół i swojego psa, który siedzi przy łóżku i mi się przygląda... Jak wkońcu udało mi się wybudzić to czułam się strasznie... Dlatego zastanawiam się czy coś takiego może być niebezpieczne? Ja jak się przebudziłam czułam się taka zakręcona, jakbym zaraz miała paść... Mimo, że już nie spałam nadal ciężko było mi złapać normalny oddech i dziwnie bolała mnie głowa... Z trudem wstałam i poszłam po szklankę mleka do kuchni... A dwa tygodnie temu było jeszcze gorzej... byłam tego dnia na pogrzebie i w nocy zaczęłąm mieć podczas paraliżu takie zwidy, że ktoś na siłe wpycha mnie do trumny (zupełnie identycznej jaka była tego dnia na pogrzebie) i łamie mi zęby!!! To było okropne!!! :/

I właśnie zastanawia mnie ten fakt czy taki paraliż może odbić się na naszym zdrowiu... Własnie z tym co wczoraj... próbowałam się na siłę obudzić i głowa mnie rzeczywiście aż rozbolala itp... Przeraża mnie to...
W ogóle mówią też, że to zmora nocna... Zaczęłam kłaść aż przez to lusterko na oknie bo taki jest zabobon, żeby odgonić zmorę... Wczoraj tak zrobiłam i już ponownie paraliż mnie nie dopadł :)

Odpowiedz
~Roksana00102
~Roksana00102

Nieprawda.Ja spałam na brzuchu i też mi się to przydarzyło, uczucie wielkiego ciężaru na całym ciele,jakby mnie coś przygniatalo.I co gorsza, jakby cos sapalo mi przy uchu, jakbym czula czyjs oddech na policzku. Okropne. I ta niemożność poruszenia, ani wydania z siebie glosu. Jestem przerazona, na szczescie czytam w internecie caly dzien i mysle ze to mogl byc ten paraliż senny. Chociaz ja jestem przekonana,ze bylam swiadoma,bo ja po prostu nie moglam zasnac.i po tym juz wogole nie zasnelam. Modlilam sie do rana. Nikomu nie życze.

Odpowiedz
~morfeuszk
~morfeuszk

Paraliz senny, z tego co pamietam to dobrze jest skupic swoja swiadomosc na jakims jednym miejscu, nie myslec o calym ciele, np na malym palcu u nogi, i calym sie skupic i probowac nim poruszyc, z drugiej strony to nieco zazdroszcze, od paralizu juz tylko krok do swiadomego opuszczenia ciala i latania pod sufitem czy w swiecie astralnym :)

Odpowiedz

Porady ekspertów

Dlaczego po przebudzeniu nie mogę się ruszać?

Mam pytanie, kiedy ucinam sobie drzemkę w dzień, dobrze śpię. Problem pojawia się, gdy już...

lek. Agnieszka Jamroży Porady udziela lek. Agnieszka Jamroży psychiatra, absolwentka Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.
Odmienny stan świadomości czy paraliż senny?

Witam. Od dłuższego czasu podczas snu, kiedy się przebudzam, nie mogę całkiem otworzyć oczu,...

lek. Agnieszka Jamroży Porady udziela lek. Agnieszka Jamroży psychiatra, absolwentka Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.
Co to jest parasomnia?

Witam. Mam 26 lat. Jedyne leki jakie przyjmuję od czasu do czasu to te przeciwbólowe,...

lek. Agnieszka Jamroży Porady udziela lek. Agnieszka Jamroży psychiatra, absolwentka Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.
Jakie są przyczyny nocnego budzenia się?

Witam. Borykam się ze swoim problemem już od kilku miesięcy, ale ostatnio się pogłębia. Otóż...

mgr Joanna Moczulska Porady udziela mgr Joanna Moczulska psycholog i psychoterapeuta pracujący w Krakowie.
Kłopotliwa senność

Witam, mam 21lat, jestem kobietą, mam wieczny problem z tzw. ''popołudniową drzemką''. Kiedy...

lek. Magdalena Parys Porady udziela lek. Magdalena Parys lekarz w Międzyleskim Szpitalu Specjalistycznym Oddział I Wewnętrzny.
Codziennie jestem niewyspana - co robić?

Witam, jestem kobietą, mam 21 lat. Od jakiegoś tygodnia, gdy codziennie rano wstaję z łóżka,...

lek. Zofia Antosik Porady udziela lek. Zofia Antosik psychiatra w oddziale chorób afektywnych Instytutu Psychiatrii i Neurologii.
Kłopoty z zasypianiem 6-latka

Mam synka, który ma 6 lat i ma problemy z zasypianiem. Syn chodzi do przedszkola i wstaje...

mgr Marta Mauer-Włodarczak Porady udziela mgr Marta Mauer-Włodarczak psycholog, seksuolog oraz mediator i negocjator.
Przerażające sny

Witam. Problem polega na tym, że koleżanka miewa dziwne sny o tym, że ktoś próbuje się...

lek. Agnieszka Jamroży Porady udziela lek. Agnieszka Jamroży psychiatra, absolwentka Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.
pokaż 10 następnych
Zamknij Załóż konto
Zamknij Logowanie

Nie masz konta? Załóż teraz

Zapomniałem hasło Przypomnij hasło

Zamknij

Wypełnij swoje dane

Ryzyko schorzeń często zależne jest od płci, wieku i wykonywanego zawodu

Wiek determinuje zarówno ryzyko schorzeń, jak i rodzaj leczenia

Dzięki informacji o Twojej lokalizacji i ubezpieczeniu, będziemy mogli zaproponować Ci najlepszych specjalistów i kliniki zajmujące się Twoim problemem

-

Dane kontaktowe potrzebne są nam do powiadomienia Cię o odpowiedziach specjalistów

Akceptuję regulamin zadawania pytań.
Cofnij