Jak radzić sobie z bezsennością?
Lunatykowałam często teraz rzadko mi się to zdarza, ale zawsze kończy się to siniakami. Jestem typową sową. Kładę się do łóżka i co bym nie robiła nie mogę zasnąć , aż nie przyjdzie ta pora ,że mnie powali z nóg. W gimnazjum nie miałam łatwego życia (byłam prześladowana przez klasę z powodu iż jestem wrażliwą osobą, a mojej byłej klasy wychowawczynią była moja ciocia).
Wstawałam nadal normalnie i nie czułam żadnego problemu. Wszystko zmieniło się w liceum ręce zaczęły mi trząść bez powodu , po pewnym czasie poznałam chłopaka miałam z nim trudne życie popadłam w depresje, potrafiłam spać całe dnie, w nocy nie spałam, spóźniałam się do szkoły nagminnie, aż przestałam do niej prawie chodzić.
Nie czułam sens życia nie chciało mi się nic robić najlepiej było zostać cały dzień w łóżku i tak było tylko gdy rodzice z pracy przychodzili obierałam się, że niby byłam w szkole ale oni szybko odkryli prawdę. Na początku nazywali mnie leniem bo przed nimi wszystko ukrywam, że mam problemy. A ja nie dość, że nie mogłam wstać to w świecie snu było miło, działał na mnie jak narkotyk. Nie zdałam klasy, mimo pomocy rodziców. Najważniejsze było dla mnie, żeby byłemu chłopakowi w życiu się układało kosztem moim.
Nawet jak było trochę lepiej nadal kładłam się spać późno, a zasypiałam do szkoły... Przed wszystkimi udawałam, że jest Ok nauczyciele mówili na mnie studentka, a że sobie radzę ze szkolą czyli opanowaniem wiedzy, zmówili się i przez tą niemoc zwleczenia swoich, wtedy zwłok łóżka, nie zdałam.
Na co dzień byłam osłabiona. Zaczęłam palić papierosy, tylko one trochę koiły moje nerwy. Niestety dziś układ nerwowy mam zniszczony przy małym zdenerwowaniu trzęsę się jak galareta - pseudo szkolne parkinson .
Gdy na następny rok w szkole dowiedzieli się, że mam depresję skierowali mnie do psychiatry dostałam leki, które mnie omamiły i nic nie zmieniły i nadal przez osłabienie wymiotowałam, przestałam je brać po czym miałam problemy z nerkami (3 razy na pogotowiu przeciw bólowe leki). Sama sobie próbowałam poradzić z moim problemem i jakoś dałam radę. Wmawiałam sobie, że słońce świeci i trzeba się cieszyć. Próbowałam się komuś wygadać w tym okresie, ale nasza była pedagog mnie zgnębiła tylko wielkie łzy były, aż klasa się przestraszyła bo znała mnie z innej strony.
A ta pani psychiatra pytania typu: czy wymiotujesz, zero jakiej kolwiek rozmowy, pomocy duchowej. W domu niestety mama nie umiała mi pomóc chciała zemną iść na rozmowę do psycholog, ale miałam już dość specjalistów. Po dłuższym związku z chłopakiem rozstałam się z nim. Pierwsze 2 tygodnie czułam się tak silna owszem schudłam, ale chodziłam późno spać i w miarę wstawałam poznałam nowego chłopaka rok następny był cudowny, nie chodziłam wcześnie spać, ale już tak często nie spóźniałam się do szkoły. Zdałam maturę zaczęłam studia, podjęłam nową pracę.
Problem znów powstał jakieś 3 miesiące temu... znów nie mogłam zasnąć, a o normalnym wstaniu zapomnijmy. Zaczęłam się do pracy spóźniać, na szczęście nikt mnie nie kontroluje, ale wszystkim pobocznym musiałam historyjki wymyślać. Wcześniej miałam stresowy okres, bo wesele brata jest ważne, a przed nim tyle pracy i nauki nie dawałam rady, ale w miarę spałam tzn. tak, że nigdzie nie nawalałam.
W dzień wesela mojego brata rano wybuchłam płaczem, wpadłam w histerię nie mogłam się jak kiedyś uspokoić za dużo miałam nałożonych obowiązków, związanych z uroczystością i za dużo dni pracy przed weselem, pracuje 12h wtedy 4dni po 12h . Nie mogłam siebie ogarnąć, a co dopiero wszystkie obowiązki weselne na szczęście brat mnie zna i nie miał mi tego za złe. No i się zaczęło dzień w dzień godzinne spóźnienia do pracy. Trochę podchodziłam na początku do tego na luzie, bo nikt mnie nie kontrolował, lecz po pewnym czasie już powiedziałam sobie nie trzeba wstawać normalnie, niestety godzina 5 rano, ja oczy jak na zapałkach, nie mogę spać, zaczęło robić się coraz gorzej ...
Godzina 8 rano, ja padam z nóg, na 9 do pracy, godzina 10 jestem w pracy, kreci mi się w głowie, nie mam siły wracam do domu, nie mogę zasnąć i tak prawie na okrągło czasem zasnę o 3 w nocy...
Dziś po 2 dniach pracy po 12h wstałam o 13 ... oczywiście miałam być w pracy rano ... niestety nie udało się i teraz godz. 2:14 nie chce mi się spać jutro wolne pewnie przeleżę cały dzień, w nocy znów nie będę spać.
W tej pracy pracuje już 11miesięcy, piję często kawę. Zawszę mówiłam, że w nocy mogłabym żyć, a w dzień spać... A w snach jest tak dobrze, aż nie chce się wstawać. Co mam zrobić by wcześniej zasnąć, czyli około 23, a wstać o 8 rano... Pamiętam, że w dni gdzie byłam bardzo zmęczona po basenie czułam się jak nowo narodzona tylko później byłam chora (zatoki zatkane mam).
Jak ułożyć plan dnia żeby się przestawić... a może iść do lekarza... trochę bardziej opowiedziałam tu swoje życie, a nie problem, ale problem istnieje od dawna, nie mogę zasnąć, kiedyś jeszcze wstawałam teraz już mogę całe dnie spać ledwo co można mnie z łóżka wyciągnąć.
Pytanie zadane przez wa...hj@o2.pl

Lek. Agnieszka Jamroży - psychiatra, absolwentka Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.
Witam serdecznie,
Opisywane przez Panią problemy ze snem mogą zależeć od kilku czynników.
Jednym z nich może być tzw. zespół opóźnionej fazy snu.
Na to zaburzenie cierpią ludzie, którzy śpią prawidłowa ilość snu na dobę, jednak w nieodpowiednich porach, zasypiając w późnych godzinach nocnych lub nad ranem. Jednym ze sposobów poradzenia sobie jest stopniowe przesuwanie godzin zasypiania, czyli np. kładzenie się co kilka dni o 1-2 godziny późnie, aż będzie Pani zasypiać o ,,normalnej" godzinie. Wymaga to pewnej wytrwałości, należy bowiem ściśle trzymać się opracowanego planu.
Problem i związane z nim nawyki trwa od kliku lat, dlatego stopniowe przestawienie wewnętrznego zegara może zająć kilka tygodni. Nie powinna Pani również stosować drzemek w godzinach popołudniowych oraz substancji o działaniu pobudzającym (pić kawy, herbaty, palić papierosów).
W regulacji rytmu dobowego mogą pomóc również leki nasenne nowej generacji. Mają one krótki okres półtrwania i nie wpływają na aktywność i koncentrację następnego dnia po zażyciu. Leki nasenne nowej generacji mają pewien potencjał uzależniający i powinny być stosowane nie dłużej niż 4-6 tygodni.
W regulacji snu może pomóc również zażywanie w godzinach wieczornych preparatów melatoniny. Pewne znaczenie ma również światło słoneczne, stąd zaleca się, aby nie zaciemniać okien, tak aby rano do pomieszczenia wpadało jak najwięcej światła.
Kolejny problem to pojawiające się u Pani zbyt duże napięcie i wzbudzenie przy zasypianiu, które pojawia się w stresowych okolicznościach. Wówczas pomocne mogą być sposoby odwracające uwagę od nieprzyjemnych myśli, np. słuchanie płyt z odprężającą muzyką, lub zawierających instruktaż dotyczący relaksacji. Proszę się nie zniechęcać po pierwszych próbach- relaksacja wymaga systematycznego treningu, aby uzyskać pożądane efekty.
Bezsenność lub nadmierna senność mogą towarzyszyć depresji.
Odpowiednie leki przeciwdepresyjne mogą działać uspokająco i nasennie lub aktywizująco. Nieskutecznośc jednego preparatu nie przekreśla innego- nie zawsze udaje się dobrać odpowiedni lek za pierwszym razem. Senność, uczucie stłumienia mogą być skutkiem nieodpowiedniej dawki lub pory przyjmowania leku.
W tej sytuacji polecam Pani wizytę u psychiatry- celem rozważenia ewentualnego leczenia farmakologicznego oraz u psychoterapeuty, który może pomóc w nauczeniu się nowych sposobów radzenia sobie ze stresem i napięciem.
Z pozdrowieniami
Na pytania naszych użytkowników odpowiadają lekarze, psychologowie i dietetycy. Odpowiedź otrzymasz średnio od 4 do 24 godzin.
Odpowiedzieliśmy już na 6295 pytań
Podobne pytania
Odpowiada: mgr Magdalena Brudzyńska
Pytanie zadane przez vi...er@tlen.pl
Odpowiada: lek. Joanna Gładczak
Pytanie zadane przez wa...ia@interia.pl
Odpowiada: lek. Joanna Gładczak
Pytanie zadane przez jo...ka@onet.eu
Odpowiada: lek. med. Magdalena Szymańska
Pytanie zadane przez pi...86@tlen.pl
Odpowiada: mgr Magdalena Brudzyńska
Pytanie zadane przez br...12@vp.pl
Odpowiada: lek. Joanna Gładczak
Pytanie zadane przez za...ek@gmail.com
Odpowiada: lek. Joanna Gładczak
Pytanie zadane przez mi...et@wp.pl
Odpowiada: mgr Kamila Krocz
Pytanie zadane przez kl...na@interia.pl
Odpowiada: lek. Joanna Gładczak
Pytanie zadane przez mt...20@o2.pl
Odpowiada: lek. Joanna Gładczak
Pytanie zadane przez ve...az@interia.pl
Odpowiada: lek. Joanna Gładczak
Pytanie zadane przez ok...76@o2.pl
Odpowiada: lek. Joanna Gładczak
Pytanie zadane przez ok...76@o2.pl
Odpowiada: lek. med. Magdalena Szymańska
Pytanie zadane przez WI...RA@WP.PL
Odpowiada: lek. Joanna Gładczak
Pytanie zadane przez 2s...le@wp.pl
Odpowiada: lek. Joanna Gładczak
Pytanie zadane przez ed...26@poczta.onet.pl
Odpowiada: lek. Joanna Gładczak
Pytanie zadane przez jo...12@wp.pl
Odpowiada: lek. Joanna Gładczak
Pytanie zadane przez ma...w7@wp.pl
Odpowiada: lek. Joanna Gładczak
Pytanie zadane przez d....ta@cpce.net
Odpowiada: lek. med. Magdalena Szymańska
Pytanie zadane przez st...na@gmail.com
Odpowiada: mgr Magdalena Brudzyńska
Pytanie zadane przez ir...aa@tlen.pl

